Najlepszym przykładem na to, że walka z SARS-CoV-2 wciąż trwa, jest Wielka Brytania. W ostatnim tygodniu odnotowano tam znaczący wzrost liczby zakażeń wirusem. Tylko w poniedziałek władze doniosły o wykryciu infekcji u 22 tys. osób – to poziom, jaki nad Tamizą rejestrowano podczas drugiej fali w październiku i listopadzie (trzecia, styczniowa, była silniejsza). W efekcie kraj znów znalazł się na pierwszym miejscu w Europie pod względem odnotowywanych przypadków.
Wzrost liczby zakażeń odnotowuje się w Wielkiej Brytanii pomimo trwającej od ponad pół roku akcji szczepień (pierwszą dawkę podano tam 8 grudnia). Infekcje wykrywa się jednak głównie u ludzi młodych, którzy nie zdążyli się zaszczepić albo nie dostali jeszcze drugiej dawki. Z danych Public Health England wynika, że w grupie wiekowej 20–29 lat liczba przypadków w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców wynosi 267,9, podczas gdy dla osób w wieku 80 lat i starszych już tylko 11,8.