Scenariusz otwierania gospodarki w maju jest rozrysowany na twardo, krok po kroku, czy będzie uzależniony od sytuacji epidemicznej, zwłaszcza po otwarciu pierwszych obszarów, takich jak szkoły?

Zdecydowaliśmy, że pójdziemy w kierunku twardego harmonogramu, który będzie wyznaczał kolejne etapy luzowania. Braliśmy pod uwagę, by decyzje uzależniać od średniej tygodniowej liczby zakażeń na 100 tys. mieszkańców. Ale trudno przy takiej zmienności pandemii budować dłuższy plan. Tymczasem widać oczekiwanie społeczne, by przedstawiać kolejne kroki nie z tygodnia na tydzień, ale jako pewien dalekosiężny plan.