Od kilku tygodni w ramach trójstronnego zespołu ds. zdrowia trwają rozmowy dotyczące nowej siatki płac dla zawodów medycznych, czyli zmian w ustawie z 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 830 ze zm.; dalej: ustawa o wynagrodzeniach). Jedną z większych rewolucji jest propozycja, by podmioty zatrudniające medyków były zobowiązane do zagwarantowania im ustalonego, najniższego wynagrodzenia już od lipca bieżącego roku (a nie od początku przyszłego). Resort chce też w tej nowelizacji całościowo uporządkować system płac przez włączenie do jednej ustawy wszystkich porozumień zawieranych z ministrem zdrowia przez określone grupy zawodowe (dotyczy to lekarzy, pielęgniarek i ratowników), jednocześnie gwarantując, że ich pensje nie ulegną pogorszeniu.
Ostatnie spotkanie w tej sprawie miało miejsce w tym tygodniu. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło na nim m.in. propozycję, by ze wzrostu PKB do 6 proc. w okresie do 2024 r. przeznaczyć 50 proc. na wzrost wynagrodzeń.