Z końcem maja wchodzi w życie opisywane już na łamach DGP rozporządzenie o wyrobach medycznych (MDR). Chociaż nowa legislacja ma przede wszystkim na celu zwiększenie bezpieczeństwa wszelkiego rodzaju wyrobów mających wpływ na zdrowie ich użytkowników, takich jak lasery, ciśnieniomierze, urządzenia do przeprowadzania EKG, soczewki kontaktowe, implanty, to również jasno rysuje granice pomiędzy tym, co może zostać uznane za wyrób medyczny, a tym, co nim nie jest. I za przedstawianie produktów jako lecznicze, chociaż takie nie są, ustanawia wysokie kary.
– Nie będzie można informować, że wyroby medyczne mają inne działanie niż w rzeczywistości – podkreśla Jan Szulc, dyrektor departamentu informacji o wyrobach medycznych w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL). Jak przekonuje, stworzenie reguł działania będzie służyło firmom, które działają uczciwie, i pozwoli częściowo przynajmniej wyeliminować te nieuczciwe, oferujące „cudowne” koce, poduszki, materace. – Takie wyroby są prezentowane jako medyczne, pełniące funkcje zdrowotne, tymczasem często nie mają one z tym nic wspólnego. My z góry niczego nie zakazujemy. To po stronie wytwórcy leży udowodnienie, że jego wyrób ma jakąś funkcję medyczną, zdrowotną. Jeżeli urząd stwierdzi nieprawidłowości, to po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego może pociągnąć do odpowiedzialności – zapewnia.