Zgodnie z badaniami epidemiologicznymi wykonanymi z grantu Ministerstwa Zdrowia na losowej grupie 50 tys. Polaków astma oskrzelowa jest chorobą, na którą cierpi ponad 4 miliony ludzi. U większości z nich schorzenie przebiega łagodnie, niestety około 3 proc., czyli 100 tys. Osób cierpi na astmę ciężką.

Astma ciężka wymaga intensywnego leczenia. Konsekwencją braku leczenia są liczne powikłania, mogące nawet zakończyć się zgonem.

Wśród lekarzy POZ świadomość przebiegu astmy ciężkiej jest niska. Swych pacjentów najczęściej kierują do poradni alergologicznej lub pulmonologicznej, po czym tracą z nimi kontakt. Do tego pacjent z ciężką astmą często cierpi na dodatkowe choroby lub powikłania takie jak cukrzyca, niewydolność krążenia, choroby wieńcowe, które dodatkowo zaciemniają obraz choroby podstawowej. Lekarz pierwszego kontaktu niestety nie ma czasu, by to wszystko przeanalizować.

W terapiach biologicznych prowadzonych w ramach programów lekowych skupiamy się na pacjencie. Myślę, że wśród lekarzy POZ brakuje świadomości, że wspomniane programy istnieją. O takich możliwościach trzeba informować, a potem nieustannie przypominać. Współpracujemy z organizacjami pacjentów, ale one także nie wszędzie docierają. W dużych miastach jest dobrze, ale w małych miasteczkach czy na wsiach wiedzy o możliwościach terapii biologicznych w ramach programów po prostu nie ma.

Do tego przepływ informacji pomiędzy ośrodkami pozostawia wiele do życzenia. NFZ narzuca nam ramy, w zakresie których musimy prowadzić działalność, szczegóły organizacyjne pozostają jednak w kompetencjach poszczególnych placówek. Gdy pacjent przychodzi do nas, zawsze prosimy o komplet dokumentów, nie zawsze jednak pacjent taki zestaw dostarcza. Jeśli pacjent chce zmienić ośrodek, otrzymuje od nas pełną dokumentację.

Czy pandemia COVID-19 wpłynęła na dostęp pacjentów z astmą ciężką do leczenia biologicznego (zarówno w kwestii inicjacji nowego leczenia jak i jego kontynuacji)? Co jest przyczyną problemów w dostępie do leczenia?

Covid sparaliżował leczenie ciężkiej astmy. Zbadanie pacjenta, zrobienie badań dodatkowych to proces, który wymaga nawet kilkudziesięciu godzin pracy. Niestety, spadła liczba skierowań i do większości ośrodków pacjenci przestali trafiać. Wielu z nich także przestało się leczyć. Często stoją za tym decyzje administracyjne, nie mające nic wspólnego z działalnością lekarską. Obecnie lekarz POZ udziela głównie teleporad. Jeśli pacjent nie wymusi na nim skierowania, to on sam nie widzi takiej potrzeby, ponieważ pacjenta nie bada. Do tego pacjent zarażony wirusem SARS-CoV-2 ma wszędzie pierwszeństwo. W efekcie mamy więcej zgonów z powodu chorób przewlekłych niż z powodu COVID-19.

Jakie zmiany systemowe powinny zostać wprowadzone, by pacjenci z astmą ciężką uzyskali adekwatny, satysfakcjonujący dostęp do nowoczesnego leczenia?

Brakuje podejścia ukierunkowanego na pacjenta. Zjada nas biurokracja. Lekarz nie rozmawia z chorym, tylko wpatruje się w ekran komputera i 95 proc. czasu poświęca na wypełnianie rubryk i papierków. Potrzebna jest zmiana, która umożliwi nam realną pracę z pacjentem, poprawi dostęp do leczenia w ośrodkach oraz do terapii lekami biologicznymi.

Czy, biorąc pod uwagę, że z powodu COVID-19 choroby układu oddechowego zostały wysunięte na pierwszy plan, jest szansa by również poprawie leczeniu pacjentów z astmą oskrzelową został nadany priorytet przez stronę publiczną?

Pandemia dała nam impuls do założenia koalicji na rzecz leczenia astmy. Została ona stworzona przez grono lekarzy zajmujących się leczeniem astmy, stowarzyszenia pacjentów oraz osoby zajmujące się naukowo polityką zdrowotną, z nadzieją, że nasz głos zostanie usłyszany.

Jedną z pierwszych inicjatyw koalicji jest e-recepta 2.0. Wdrożenie tego projektu pomoże wyeliminować około 2 tys. zgonów pacjentów z astmą. Dzięki systemowi monitorowania e-recepta 2.0 będziemy mieć wgląd w leczenie chorych i będziemy w stanie wychwycić pacjentów z nieprawidłowo dobranymi lekami lub dawkami leków. Wówczas lekarz będzie otrzymywał sygnał o konieczności weryfikacji terapii. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać, pacjentowi zostanie zaproponowana wizyta w ośrodku w celu modyfikacji leczenia. W planach mamy także szkolenia dla lekarzy.