Rzecznik praw obywatelskich apeluje do prezesa NFZ o zmianę procedur, na podstawie których chorzy są kierowani na leczenie uzdrowiskowe. RPO otrzymuje wnioski od osób starszych, które chciałyby otrzymać skierowanie w tym samym terminie do tego samego zakładu, a następnie wspólne zakwaterowanie. Pacjenci skarżą się, że fundusz odmawia im wspólnego wyjazdu.

RPO podkreśla, że obowiązujące przepisy i procedury nie wykluczają możliwości uwzględnienia wspólnych wniosków ubezpieczonych, jednak oddziały NFZ zwykle odmawiają zainteresowanym. RPO podkreśla, że odmowy nie są zasadne.

– Realizacja oczekiwań pacjentów nie wiąże się z dodatkowymi kosztami ani obciążeniami organizacyjnymi dla NFZ i zakładów lecznictwa uzdrowiskowego – zauważa Stanisław Trociuk, zastępca RPO.

Wyjazd do sanatorium odbywa się na podstawie skierowania lekarza prowadzącego pacjenta, które jest przesyłane do NFZ. Tam dokument ten rozpatruje specjalista funduszu. Decyduje on o tym, czy dana osoba kwalifikuje się do leczenia sanatoryjnego. Jeżeli skierowanie zostanie pozytywnie rozpatrzone, pacjent jest kierowany do konkretnego uzdrowiska w określonym terminie. Lekarz prowadzący małżonków, którzy cierpią na podobne schorzenia, może w skierowaniu zaproponować to samo sanatorium i wskazać wspólny termin wyjazdu na leczenie, jednak wskazanie to nie jest wiążące dla specjalisty NFZ.

– Oddział funduszu potwierdza skierowania zgodnie z terminem ich wpływu, konsultacją lekarza specjalisty i swoimi możliwościami w zakresie posiadanych miejsc. Biorąc pod uwagę powyższy system nie możemy zagwarantować małżonkom wspólnego wyjazdu na leczenie uzdrowiskowe – informuje Anna Leder z biura prasowego łódzkiego oddziału NFZ.

Jednak zdaniem RPO konieczna jest zmiana procedur. W ocenie rzecznika praw pacjenta, wprowadzenie odpowiednich regulacji stanowiłoby gwarancję dla ubezpieczonych, że ich postulaty dotyczące wspólnego wyjazdu i pobytu na leczeniu uzdrowiskowym będą brane pod uwagę w trakcie procedowania potwierdzania skierowania na leczenie.