Niedopuszczalne jest stosowanie zachęcającej do zakupu listwy cenowej, jeśli na półce znajdują się produkty lecznicze. Stanowi to niedozwoloną reklamę placówki obrotu pozaaptecznego w rozumieniu art. 94a ust. 1a ustawy – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 944 ze zm.). Uznał tak Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w decyzji dotyczącej jednego ze sklepów sieci Biedronka. O sprawie jako pierwszy napisał branżowy portal Mgr.farm.
Portal, który udostępnił decyzję inspekcji, wskazuje, że kontrola została przeprowadzona w sierpniu w ramach planowanych wcześniej działań. W jej toku stwierdzono nieprawidłowości.
„Starszy inspektor farmaceutyczny ujawnił, że produkty lecznicze posiadają ceny detaliczne uwidocznione na listwie cenowej na tzw. podkładzie cenowym, opatrzonym hasłem «Zawsze niskie ceny». Zgodnie z oświadczeniem kierownika sklepu umieszczenie informacji na podkładach cenowych «Zawsze niskie ceny» jest hasłem standardowym sklepów i dotyczy całego asortymentu sklepu. Wygląd etykiet cenowych jest narzucony przez centralę i personel nie ma możliwości usunięcia napisu (informatyk wprowadza ceny dla całej sieci sklepów)” – wskazano w decyzji.
Reklama
Kierownik sklepu – podkreśla Mgr.farm – przedstawił jako dowód „Podręcznik sprzedawcy, kasjera” zawierający wewnętrzne procedury Biedronki. W podręczniku tym znajdował się m.in. opis oraz format etykiet cenowych.
Inspektor uznał, że doszło do nielegalnego reklamowania sklepu. Reklamą działalności placówki obrotu pozaaptecznego jest bowiem – jak wskazano w decyzji – każde działanie ukierunkowane na zachęcanie potencjalnych klientów do dokonywania zakupów produktów leczniczych lub wyrobów medycznych w konkretnej placówce, a tym samym zwiększenie sprzedaży.
„Upubliczniona treść zawiera znamiona reklamy i za taką musi być uznana. Wydźwięk całości przekazu wskazuje na zamiar spowodowania u odbiorcy (nabywcy) woli zakupu oferowanych towarów” – ocenił inspektor fakt użycia listwy z napisem „Zawsze niskie ceny”.
Inspektor podkreślił, że nałożenie kary w takim przypadku jest obligatoryjne. Wysokość sankcji zależeć może od tego, czy naruszenie było umyślne (w przypadku Biedronki można przypuszczać, że nie – po prostu użyta została ta sama listwa, która jest wykorzystywana przy innych produktach), czy doszło do recydywy oraz inspektor powinien ocenić, na jaki realnie zarobek mogło przełożyć się wykorzystanie zabronionej praktyki.
W tej konkretnej sprawie inspektor uznał, że sankcja w postaci kary pieniężnej w wysokości 1 tys. zł będzie wystarczająca.
Portal Mgr.farm zauważa, że nie jest to pierwsza tego typu kara nałożona na sklep. W 2018 r. Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny ukarał inną placówkę, w której na regałach z lekami umieszczono etykiety z cenami oraz napisami o treści „ZAWSZE TANIO” oraz „ZOOBACZ”. Skontrolowany sklep musiał zapłacić 1500 zł kary.