Rząd pokaże strategię pandemiczną na jesień, a prezydent chce rozmawiać na temat zagrożenia koronawirusem podczas piątkowej Rady Gabinetowej
Reklama
Zgodnie z założeniem antycovidowego pakietu główny ciężar walki z pandemią mają przejąć lekarze rodzinni – będą kierować na testy oraz zwalniać z kwarantanny. Największym wyzwaniem było ustalenie kryteriów, które będą decydować o tym, kogo wysłać na badania. Środowisko obawiało się, żeby każda gorączka nie była powodem do skierowania na test (średnio to ok. 100 tys. osób dziennie). Z danych PZH wynika, że większość chorych na koronawirusa ma kilka objawów.
Dlatego na checkliście, która ma pomóc lekarzowi w podjęciu decyzji, na pewno będzie kontakt pacjenta z chorym na COVID-19, ale też kaszel, gorączka oraz utrata węchu i smaku.
Założenia są takie, że z POZ na badania będzie kierowanych ok. 20–30 tys. osób. Obecnie – jak mówi wiceminister zdrowia Waldemar Kraska – teoretycznie cały system jest gotowy na 60 tys. testów. Ale ma być ich więcej.
Ze skierowaniem z POZ chorzy będą mogli przeprowadzić badania w drive-thru, czyli mobilnych punktów pobierania próbek do testów. Piętą achillesową może być szwankujący system informatyczny, do którego trzeba się zalogować, żeby zrobić test. Resort zapewnia jednak, że ma powstać nowa, sprawniejsza wersja.

Reklama
Dość długo trwały dyskusje, czy będzie można skierować chorego na badania po teleporadzie, czy tylko po wizycie osobistej. Ostatecznie stanęło na tym, że pacjent musi się pojawić w gabinecie. Uznano, że poprzez kontakt zdalny można przeoczyć część przypadków, zwłaszcza tych z grup ryzyka z chorobami kardiologicznymi, ale także np. z zapaleniem płuc. Dla przychodni to oznacza konieczność lepszej organizacji – tak aby zabezpieczyć personel oraz innych chorych przed możliwością zarażenia.
Przeciwko temu protestują lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego, którzy uważają, że to sparaliżuje prace przychodni. W apelu do Ministerstwa Zdrowia piszą, że jeśli resort przerzuci ciężar opieki nad pacjentami z zakażeniem koronawirusa na podstawową opiekę zdrowotną, dojdzie do załamania systemu, przychodnie POZ staną się wylęgarnią COVID-19, a starsi pracownicy odejdą z pracy.
Nowe wytyczne mają odciążyć sanepid. Jednym z takich ułatwień jest choćby pomysł, żeby pacjenci, którzy wychodzą z kwarantanny, nie musieli wykonywać testów potwierdzających negatywny wynik. Za zgodą lekarza po 10 dniach zostaną uznani za osoby bezpieczne pod kątem epidemicznym. To zdaniem lekarzy dokładanie na nich dodatkowego – bezsensownego obowiązku.
Szpitale jednoimienne mają nadal funkcjonować, ale już w innej formule – ma się zmniejszyć ich liczba do jednego na dwa województwa, ponadto mają też przyjmować innych pacjentów. Za to we wszystkich szpitalach mają powstać izolatki przygotowane na potencjalnie chorych z koronawirusem, mają też tam być stanowiska OIOM. W razie pogorszenia stanu zdrowia jest przygotowana specjalna ścieżka przekierowania pacjenta do szpitala jednoimiennego obsługiwana przez zespoły ratownictwa medycznego czy też lotnicze pogotowie ratunkowe.
Z zapowiedzi resortu zdrowia wynika, że mogą być wprowadzone ograniczenia w organizacji wesel czy dużych imprez masowych. Wszystko wskazuje na to, że będą ostrzejsze wytyczne dotyczące liczby osób. Z analizy przeprowadzonej przez resort wynika, że ok. 10–15 proc. przypadków pochodziło z imprez rodzinnych, m.in. z wesel i z pogrzebów.
Sytuacji pandemicznej ma być poświęcone piątkowe posiedzenie Rady Gabinetowej. Zgodnie z konstytucją, rząd obradujący pod przewodnictwem głowy państwa można zwołać w sprawach szczególnej wagi. To pierwsza rada zwołana przez Andrzeja Dudę w nowej kadencji. – Chodzi nie tylko o sytuację zdrowotną, ale także społeczną i gospodarczą i związane z tym wyzwania – podkreśla wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha. – Prezydent chce pokazać swoją aktywność. A zapowiada się, że jesienią będzie to jeden z głównych tematów – mówi nasz rozmówca z rządu. Zwołanie rady na otwarcie politycznego sezonu może wskazywać, że Andrzej Duda będzie w tej kadencji działał bardziej ofensywnie. Poprzednio zwołał Radę Gabinetową w marcu na temat przeciwdziałania ekonomicznym skutkom COVID-19 oraz w styczniu na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie i planów obchodów 75-lecia wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau.
Mogą zostać wprowadzone ograniczenia w organizacji wesel