statystyki

Dyplomacja maseczkowa: Polska odsprzedaje środki ochronne do walki z koronawirusem

autor: Maciej Miłosz, Artur Ciechanowicz15.06.2020, 07:00; Aktualizacja: 15.06.2020, 08:06
Skok zakażeń zanotowano również w Indiach, które niedawno zdecydowały o poluzowaniu reżimu sanitarnego. W Delhi, Mumbaju i Ćennaj skoki były rekordowe od początku pandemii. Trend wzrostowy spodziewany jest również w USA w związku z trwającymi protestami w tym kraju.

Skok zakażeń zanotowano również w Indiach, które niedawno zdecydowały o poluzowaniu reżimu sanitarnego. W Delhi, Mumbaju i Ćennaj skoki były rekordowe od początku pandemii. Trend wzrostowy spodziewany jest również w USA w związku z trwającymi protestami w tym kraju.źródło: ShutterStock

Ze 180 mln zamówionych maseczek ok. 6 mln przekazaliśmy bądź zaraz przekażemy innym państwom. Rząd zapewnia jednak, że teraz to nie jest towar deficytowy i na drugą falę będziemy go mieć pod dostatkiem

Kolejne transze sprzętu z Polski trafią w najbliższych dniach m.in. do Armenii, Azerbejdżanu, Mołdawii i na Ukrainę. Czy to oznacza, że w Polsce jest wystarczająca ilość środków ochronnych, np. na spodziewaną jesienią drugą falę pandemii? I ile z nich to te, które spełniają normy medyczne, a ile to tandeta z Chin?

W sumie w związku z epidemią państwo polskie poprzez różne instytucje – m.in. Agencję Rezerw Materiałowych, Agencję Rozwoju Przemysłu czy spółki Skarbu Państwa takie jak KGHM – zamówiło ok. 182 mln maseczek. Jak podawała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, jest to 147 mln maseczek medycznych i 35 mln masek z filtrami.

– Z rezerw strategicznych zostało wydanych ponad 13 mln maseczek ochronnych, łącznie na walkę z COVID-19 zostało udostępnionych ponad 60 mln. Natomiast liczba zakontraktowanych maseczek przez ARM do medycznych rezerw strategicznych jest informacją niejawną w rozumieniu ustawy o ochronie informacji niejawnych. Mogę jedynie powiedzieć, że ARM zakontraktowała dostawy towarów przeznaczone na walkę z COVID-19 na kwotę 800 mln zł, w tym ponad 200 mln zł na maseczki – mówi Michał Kuczmierowski, p.o. prezesa Agencji Rezerw Materiałowych. – Dostawy towaru do rezerw strategicznych są realizowane na bieżąco i w większości zakończą się w lipcu. Wszystkie dotychczas dostarczone i przebadane maski, zakupione do rezerw strategicznych, spełniały wymagania obowiązujących norm europejskich. Dążymy do tego, aby nawet 100 proc. asortymentu znajdującego się na stanie rezerw strategicznych pochodziło od polskich producentów – dodaje. Trzeba jednak pamiętać, że część maseczek, która trafiła do Polski (nie do rezerw strategicznych), nie spełniała wymogów i polskie podmioty zostały oszukane. Były to m.in. KGHM czy WOŚP.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • WRT(2020-06-15 08:37) Zgłoś naruszenie 50

    To przekaże czy odsprzeda? Te kraje akurat są marnymi płatnikami.

    Odpowiedz
  • K(2020-06-15 09:09) Zgłoś naruszenie 21

    "Rząd zapewnia jednak, że teraz to nie jest towar deficytowy i na drugą falę będziemy go mieć pod dostatkiem" - po pierwsze, pierwsza fala jeszcze nie minęła. Wskaźnik zachorowań w Polsce wciąż jest wysoki i nie widać, aby spadał. Po drugie: gdy przyjdzie już ta druga fala to znowu się okaże, że profesjonalnych maseczek nie ma i znów zagoni się kółka gospodyń wiejskich do szycia "maseczek" ze starych prześcieradeł.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane