statystyki

Wołczyński: Żyjemy w XXI wieku i głupiejemy [WYWIAD RIGAMONTI]

autor: Magdalena Rigamonti21.02.2020, 07:30; Aktualizacja: 21.02.2020, 07:37
Sławomir Wołczyński fot. Maksymilian Rigamonti

Sławomir Wołczyński fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Maksymilian Rigamonti

Ideologia szerzy się również w środowisku medycznym. Część młodych lekarzy i studentów mówi otwarcie, że nie akceptuje in vitro. A nawet że powinno być zakazane. Tak zostali ukształtowani, tak się nasłuchali w mediach

Sławomir Wołczyński profesor nauk medycznych, kierownik Kliniki Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Od wielu lat zajmuje się diagnostyką oraz leczeniem niepłodności, autor samorządowych programów wsparcia in vitro. Współprowadzi prywatną klinikę leczenia niepłodności

To tu się wszystko zaczęło.

I tu się wszystko skończy.

Pierwsze dziecko z in vitro urodziło się w Białymstoku 33 lata temu.

Nie, wróć, jeszcze się nie kończy. Będzie trudniej, ale mam nadzieję, że dzieci z in vitro będą się rodziły w Białymstoku.

Miasto miało wspierać in vitro.

Miało i nie wspiera. Wspierają: Częstochowa, Warszawa, Poznań, Gdańsk i liczne mniejsze miejscowości. A Białystok nie. Wyszło na to, że radni PO, którzy mieli wprowadzić samorządowy program in vitro, jednak się rozmyślili. Okazali się konserwatystami przybranymi na chwilę w liberalne piórka. Zresztą miasto, choć nie rządzi tam PiS, tak naprawdę jest konserwatywne. Kiedy w 2016 r. państwo odcięło się od in vitro, zabrało finansowanie, przestało się troszczyć o ludzi, dla których była to jedyna szansa, żeby zostać rodzicami, nadzieja była w samorządach. Płonna. Bo jak widać, zgody nie ma. Są sumienia, rozterki, manipulowanie i zwodzenie ludzi. Do tego pozorny liberalizm.

Ustawa o in vitro weszła w życie w czerwcu 2015 r.

W zasadzie tuż po wyborach prezydenckich przegranych przez Bronisława Komorowskiego i przed przegranymi przez PO wyborami parlamentarnymi.

Konserwatywni politycy PO uważali nawet, że ich ugrupowanie przegrało przez in vitro.

Słyszałem, że zaraz po wprowadzeniu refundacji konserwatywna część wyborców PO odwróciła się od tej partii. Myślę jednak, że mogło to być na pokaz. Bo jak przychodzi co do czego... Kiedyś już pani opowiadałem, że przyszedł do mnie raz ksiądz, mówiąc, że jego siostra nie może mieć dzieci i czy mogę pomóc, czy może in vitro będzie ratunkiem. To tzw. wyjątkowa sytuacja. Na tym polega polska hipokryzja.

Mówi pan tak, jakby to był koniec in vitro w Polsce.

Bo to koniec dla tych, którzy nie mają pieniędzy. I dla tych, którzy nie mieszkają w wielkich miastach wspierających samorządowe programy in vitro. Skandal, rozczarowanie – to mało powiedziane. W Polsce w tej kwestii wszystko jest postawione na głowie. In vitro praktycznie wyszło poza publiczny system ochrony zdrowia. Jest coraz mniejsze zaplecze naukowe, a coraz więcej ideologii. Zresztą finansowanie przez samorządy nie jest dobrym rozwiązaniem. Koszty leczenia niepłodności powinny być pokrywane w ramach systemu albo programu ministra zdrowia.

okładka Magazyn 21 lutego 2020

okładka Magazyn 21 lutego 2020

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Kiedy w 2015 r. szefem resortu zdrowia został Konstanty Radziwiłł, od razu poinformował, że in vitro nie będzie finansowane w ramach programu ministerialnego. Minister Łukasz Szumowski też mówi, że ma inne priorytety.

Cały czas mam nadzieję, że to przejściowe i zwyciężą racjonalne argumenty – tak jak na Węgrzech. Sytuacja demograficzna naszego kraju jest po prostu zła. Aby odwrócić tę tendencję, oprócz pomocy socjalnej należy zapewnić kobietom bezpieczeństwo rozrodcze, którego jednym z elementów powinno być wsparcie leczenia niepłodności zgodnie ze współczesną wiedzą. Sądzę, że przy dobrej organizacji każdego roku w Polsce może rodzić się do 20 tys. dzieci z ciąż po leczeniu niepłodności metodami rozrodu wspomaganego medycznie.

Rodzicom wstyd jest powiedzieć, że mają dziecko z in vitro?

Do tego doprowadziła polityka. I ta uprawiana przez partie, i ta uprawiana przez Kościół, i ta uprawiana przez dziennikarzy. Oczywiście są osoby, które mówią o skorzystaniu z in vitro odważnie, ale może lepiej dla dobra dziecka utrzymać to w tajemnicy.


Pozostało jeszcze 73% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • nn(2020-02-21 09:16) Zgłoś naruszenie 718

    Pan profesor niech nie osądzi procedury in vitro w kategoriach etycznych obiektywnie, bo 1) może nie mieć do tego kompetencji (to wykracza poza nauki medyczne), 2) tkwi w konflikcie interesów, bo na in vitro zarabia. In vitro nie jest leczeniem niepłodności tylko procedurą, dzięki której bezpłodni ludzie mogą uzyskać potomstwo. Sami dawcy materiału nadal pozostają bezpłodni.

    Odpowiedz
  • Analityk(2020-02-21 08:38) Zgłoś naruszenie 726

    Wielka szkoda, że pan profesor nie wspomina, ile problemów maja w przyszłości ze zdrowiem dzieci in-vitro. Jeżeli natura nie dopuszcza do zapłodnienia i ciąży to wie co robi. I nie ma tu ideologii (chyba że biologia to ideologia). Lekarze są zainteresowani in-vitro bo to ogromna kasa. Nie proponują tańszych alternatyw bo mniej na tym zarobią. A przy okazji pan profesor z tego żyje i zrobił karierę, więc nie jest wiarygodny. A jeżeli nie rozumie etycznych rozterek studentów to smutne, że takich mamy profesorów medycyny.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • obserwator(2020-02-21 11:58) Zgłoś naruszenie 617

    dla niektórych liczy się kasa, na in vitro dobrze się zarabia

    Odpowiedz
  • Suweren(2020-02-21 17:44) Zgłoś naruszenie 31

    Inni specjaliści mogli by wymieniać procedury medyczne ktòre refundowane nie są a powinny być. Jeszcze niedawno przeszczepy skóry poparzonym nie były refundowane. Jak jest teraz nie wiem

    Odpowiedz
  • IB(2020-02-21 14:56) Zgłoś naruszenie 116

    No i dobrze. Ludzie mają wybór bo mogą się przeprowadzić do miasta, które finansuje in vitro. Jest to po prostu element walki o mieszkańca. Nie ma zmiłuj Ludzie wyprowadzają się za pracą to mogą i za in vitro, jeżeli jest to dla nich ważne.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane