statystyki

Kolejne dotacje dla lekarzy rodzinnych na informatyzację

autor: Agata Szczepańska13.02.2020, 07:50; Aktualizacja: 13.02.2020, 07:50
Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński wskazuje, że dofinasowanie przeznaczone jest m.in. na zabezpieczenie e–dokumentacji.

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński wskazuje, że dofinasowanie przeznaczone jest m.in. na zabezpieczenie e–dokumentacji.źródło: ShutterStock

Wydatki związane w wprowadzeniem dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej oraz zabezpieczeniem zawartych w niej danych będą mogły być dofinasowane przez NFZ. Do konsultacji trafił projekt zarządzenia przewidujący dotacje dla placówek podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).

Kolejne pieniądze na informatyzację (lekarze dostali już środki na ten cel w związku z wprowadzaniem e–recepty) były jednym z warunków porozumienia zawartego pod koniec zeszłego roku z Federacją Porozumienie Zielonogórskie. Lekarze rodzinni negocjowali wówczas z funduszem i resorem zdrowia warunki udzielania świadczeń na najbliższe lata. Ustalono stawki na poziomie ok. 6,5 tys. zł.

Aby otrzymać dotację, placówka POZ musi złożyć wniosek do właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ. Dofinasowaniu podlegają wydatki poniesione w tym roku na zakup urządzeń informatycznych lub oprogramowania do przechowywania bądź obsługi e-dokumentacji, a także usług tego rodzaju.

Kwota dofinansowania dla jednej placówki nie może przekroczyć 80 proc. poniesionych wydatków (bez VAT, jeśli świadczeniodawca może go odliczyć, lub z tym podatkiem, jeśli nie ma takiej możliwości), przy czym maksymalna wartość zakupu to 6504 zł (ewentualnie powiększona o VAT). Jeśli będzie wyższa, dotacja i tak będzie liczona od tej kwoty.


Pozostało jeszcze 57% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • obserwatorka(2020-02-13 13:16) Zgłoś naruszenie 21

    Czy w Polsce są nadal jak za Komuny leczeni na przyzwoitym poziomie i leczeni tak sobie. A odgórnie sterowani , którzy nie maja pojęcia jak wygląda opieka zdrowotna w Przychodniach . Dobrzy wcześniej lekarze zatrzymali się w dalszej edukacji . Przywykli do takiego leczenia i może jest im dobrze. Ale nie pacjentom .Wy jeszcze na ludzi nie denerwujcie tymi dotacjami dla lekarzy. Jak mało zarabiają to niech się przekwalifikują. Bo państwo nic nie zrobiło żeby poprawiła się sytuacja osób zarejestrowanych do lekarzy I kontaktu. Natomiast my obserwujemy , że Ci lekarze tak pozatrudniani ( otrzymują wysokie apanaże) cofają się z umiejętnościami , pracują wymierzonym czasie godzin ( przyjmując określona ilość osób). A powinni przyjąć tyle ile się zgłasza w ciągu dnia . Przypominają sekretarki .Tak wygląda dzień pracy z obserwacji pacjenta. Na dzień dobry jest mierzone ciśnienie , przed 30 latami obowiązek było zmierznie gorączki , krótkie badanie lub nie i wypisanie recepty . A na prośbę pacjenta otrzymuje się skierowanie do specjalisty i badania krwi . Nie napracują się wcale. To prościej zlikwidować rejestrację pacjentów do I kontaktu i specjalistów. Niech ludzie sami wybiorą chodzą się leczyć gdzie chcą do Przychodni lub specjalisty. Natomiast Przychodnie powinny być otwarte minimum 12 godzin dziennie .A nie o 15-tej zamykane i w czasie świąt i niedziel. Obecnie już w czasie wolnym lekarze dyżurują wyznaczonych miastach . Brak w danej miejscowości i dostępu do lekarza , a do dentyście to pomarzyć można. I w tym jest problem i to trzeba radykalnie zmienić oraz udostępnić dostęp do lekarzy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane