statystyki

Lekarz dyskredytujący kolegów zostanie ukarany

autor: Michał Culepa21.01.2020, 07:50; Aktualizacja: 21.01.2020, 08:05
Zarzuty merytoryczne również zostały odrzucone przez SN, który wskazał, że sprawa została wszechstronnie zbadana przez sądy lekarskie, które korzystały z opinii biegłych i specjalistów

Zarzuty merytoryczne również zostały odrzucone przez SN, który wskazał, że sprawa została wszechstronnie zbadana przez sądy lekarskie, które korzystały z opinii biegłych i specjalistówźródło: ShutterStock

Lekarz wystawiający nierzetelną opinię musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami zawodowymi.

Na wokandzie Sądu Najwyższego jako kasacyjnej instancji dla orzeczeń dyscyplinarnych sądów lekarskich stanęła nietypowa sprawa, gdyż po przeciwnych stronach – obwinionego i poszkodowanego – stanęli lekarze. Początkiem sporu był przeprowadzony kilka lat temu zabieg ekstrakcji zęba przeprowadzony w znieczuleniu przez stomatologa Bogumiła Z. Niedługo po tym pacjentka doznała udaru mózgu. Jej rodzina domagała się od lekarza zadośćuczynienia, a sam dentysta musiał się zmierzyć z odpowiedzialnością zawodową.

W sądzie bliscy chorej przedstawili prywatną opinię, sporządzoną przez lekarza chirurga Wiesława G., pełniącego także funkcję biegłego sądowego, obarczającą jednoznacznie dr. Z. winą za późniejsze powikłania i udar.

Problem w tym, że opinia nie została sporządzona w należyty sposób, zgodnie z zasadami sztuki medycznej. Wśród wielu błędów merytorycznych – wytkniętych później w postępowaniu przed sądami lekarskimi – znajdowały się także pomyłki co do samego stanu faktycznego (np. błędnie określone daty zabiegów). Mimo tego ekspertyza spowodowała poważne problemy dr. Z. – utracił on zaufanie pacjentów, pojawiły się pretensje co do sposobu prowadzenia przez niego leczenia.

W tej sytuacji dr Z. skierował wniosek do rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy, żądając wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przeciwko dr. G. za wystawienie źle sporządzonej opinii, która wyrządziła dentyście poważne szkody wizerunkowe i naruszyła dobra osobiste. Powołał się na par. 52 ust. 2 Kodeksu etyki lekarskiej, nakazujący zachowanie szczególnej ostrożności w formułowaniu opinii o działalności zawodowej innego lekarza, oraz zakazujący publicznego dyskredytowania kolegów po fachu.


Pozostało 52% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane