Dialog z przedstawicielami związków i samorządów zawodów medycznych, przygotowywanie rozwiązań dotyczących optymalizacji rozwoju kadr medycznych oraz analiza ich sytuacji będą należeć do zadań nowego pełnomocnika działającego przy resorcie zdrowia. Na stanowisko to minister powołał Jakuba Berezowskiego, jednego ze swoich doradców, który w resorcie pełnił m.in. funkcję dyrektora departamentu kwalifikacji medycznych i nauki.
Reklama
Poza analizowaniem bieżącej sytuacji, pracą koncepcyjną i prowadzeniem dialogu, pełnomocnik ma przedstawiać ministrowi analizy, oceny i wnioski oraz propozycje rozwiązań legislacyjnych i organizacyjno-finansowych.
Czy taka funkcja jest potrzebna? Wątpliwości ma Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”.
– Na pewno dialog między ministerstwem a pracownikami ochrony zdrowia szwankuje, bo gdyby funkcjonował prawidłowo, mielibyśmy rozwiązania systemowe zamiast niekończących się spotkań i obietnic. Natomiast czy taka osoba pomoże rozwiązać te problemy? Wydaje mi się, że nie, ale na razie nie znam jej kompetencji, nie wiem, czy nie będzie powielać zadań istniejących już pełnomocników i departamentów – mówi.
Dodaje, że mnożenie funkcji nie zawsze podnosi skuteczność. – Oczywiście nie przekreślam niczego a priori, bo minister ma dobre intencje, ale moim zdaniem najskuteczniejszymi formami współpracy są te już sprawdzone – dialog społeczny i rzetelne realizowanie ustaleń podejmowanych ze stroną społeczną – dodaje przedstawicielka Solidarności.