statystyki

Przez 20 lat pacjent zmienił się w świadczeniobiorcę

autor: Agata Szczepańska19.03.2019, 07:33; Aktualizacja: 19.03.2019, 07:37
7 proc. tyle wynosiła składka na ubezpieczenie zdrowotne w 1999 r.

7 proc. tyle wynosiła składka na ubezpieczenie zdrowotne w 1999 r.źródło: ShutterStock

Narodowy Fundusz Zdrowia powinien płacić za jakość leczenia, a nie liczbę wykonanych usług – przekonywali uczestnicy konferencji zorganizowanej z okazji XX-lecia systemu ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce. Rozwiązanie problemów ilościowych pozwoli nam skupić się na jakości – przekonywał prezes NFZ Andrzej Jacyna.

W 1999 r. weszła w życie reforma służby zdrowia, która dała początek Kasom Chorych. W 2003 r. zastąpił je Narodowy Fundusz Zdrowia. Nowy model finansowania opieki zdrowotnej odszedł od systemu budżetowego na rzecz ubezpieczeniowo-budżetowego. W praktyce oznaczało to wprowadzenie składek na ubezpieczenie zdrowotne.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • anka(2019-03-19 08:53) Zgłoś naruszenie 31

    Przywrócić normalność w służbie zdrowia. W Przychodnie powinny być dostępne dla pacjentów z danego pobliskiego regionu. . Uprościć procedury .Znieść zapisy dla lekarza I kontaktu. Pacjent powinien mieć możliwość iść do najlepszego internisty i bez skierowania do specjalisty w swojej placówce. Przyjmować lekarzy na pełny etat . Bo w obecnej chwili jest to problem. Przecież nikt zdrowy do Przychodni nie przychodzi. Przychodzą ludzie chorzy , cierpiący z bólem nie do wytrzymania. A w Przychodniach chory ma się dostosować do wymogów i przepisów jakie obowiązują przy zatrudnieniu w zakładach . Masz być o godzinie 7 rano i pracować 8 godzin. Chory ma prawo o każdej godzinie być przyjętym w Przychodni. Natomiast z bólem i gorączka bez żadnego czekania.Jak ten system dalej będzie funkcjonował to nie tylko pacjenci się powykańczają z bólu czekania w kolejkach oraz braku możliwości natychmiastowej pomocy. Bo lekarz nie przyjmie , bo kieruje się zasadą , przepisami i straszy UNIA EUROPEJSKA. Zamiast przyjąć pacjenta i leczyć , to najlepiej wychodzi DYSKUSJA i władza . A my pacjenci powinniśmy być skuleni i nie mamy prawa odezwać się. Bo inni się dowiedzą i jeszcze gorzej potraktują. Podobnie jak z PKS-mi zrobiono ze służba zdrowia . I na naprawę powinien się znależć w końcu pomysł. Przychodnie , szpitale są dla chorych , a zatrudniani lekarze pielęgniarki i inna obsługa medyczna pracuje dla nas i pobiera pobory.

    Odpowiedz
  • Nic się nie zmieni jezeli--Inspektor(2019-03-19 16:23) Zgłoś naruszenie 20

    ....System Ubezpieczeń to zwykła patologia na której najbardziej korzystają nieroby. lub osoby z dojściami . Naprawdę duzo płacący na ten system to frajerzy! Powinien powstać Bank Zdrowia! i powinniśmy obowiązkowo wszyscy do niego płacić dwie tylko minimalne składki. Pierwsza -socjalną na naprawdę podstawowy system medyczny w tym ochrony zycia nie związaną z wysokością dochodu a druga także minimalnie -Solidarną na naprawdę ,ale to naprawdę biednych. ZUS i KRUS zlikwidować a dla najuboższych dopłaty z pomocy społecznej -po weryfikacji . Reszta powinna być oparta na doubezpieczeniach także udzielanych przez pracodawców chociażby za prace w szkodliwych i nieb warunkach pracy lub z zadośćuczynienia albo z OC kierowców,odpisu od uzywek itp... Lekarze powinni być jak mechanicy samochodowi, rozliczani rachunkami lub bezgotówkowo. Młodzież ikredytowo , dzieci z podatków.

    Odpowiedz
  • anka(2019-03-19 14:05) Zgłoś naruszenie 10

    Dzięki takim klikaczom na czerwono . Coś im się nie podoba . Ale co maja sami do dodania ? Najlepiej udawać , że jest wszystko w porządku. Nam potrącają od przeciętnej kwoty po 230 zł miesięcznie na NFZ. Nie chodzimy w ogóle do lekarzy w Przychodniach . A jak się czujemy źle , i chcemy uzyskać poradę. To traktowani często jesteśmy jak intruzi. Lekarz nie jest od dyskutowania i pouczania . Gdzie jest takie prawo , że chcemy się dostać w nagłym przypadku z bólem . Zamiast pomocy to lekarz po interwencji u przełożonych. Przyjmie pacjenta ale ile taki pacjent się nasłucha. Jaki obrażony. tak jak by za darmo musiał przyjąć pacjenta. Polacy to ludzie podchodzący z szacunkiem do drugiej osoby . Więc żądajmy szacunku względem siebie. Bo jak pójdziemy na emeryturę. To stanowiska wcześnie sprawowane można zapomnieć . Czy to architekt , czy nauczyciel, ekonomista odpowie . Co Pan robi . JESTEM EMERYTEM.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane