statystyki

Walka z boreliozą czy uleganie lobbystom?

autor: Klara Klinger, Patrycja Otto27.09.2018, 07:48; Aktualizacja: 27.09.2018, 08:23
O tym, że nie jest łatwo znaleźć wiarygodne laboratorium, przekonały się Gliwice.

O tym, że nie jest łatwo znaleźć wiarygodne laboratorium, przekonały się Gliwice.źródło: ShutterStock

Gminy chcą profilaktycznie sprawdzać, czy ich mieszkańcy mają chorobę odkleszczową. Pomysł wywołuje kontrowersje. Są podejrzenia, że w tle toczy się walka o wielkie pieniądze.

Program przeciwdziałania boreliozie ma już kilka miast – m.in. Słupsk i Gliwice. Planuje go również wprowadzić Warszawa. Projekt w tej sprawie trafił już do konsultacji.

Grażyna Cholewińska, mazowiecki konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych, uważa, że program jest wynikiem działań lobbystycznych prowadzonych przez „komercyjne podmioty diagnostyki laboratoryjnej, które szybko się rozwijają”.

– Laboratoria takie generują wyniki nieokreślone, bez klinicznej interpretacji, bez wskazówek dla pacjenta dotyczących dalszego postępowania, a przede wszystkim są bardzo kosztowne. Do tego personel laboratoryjny nie zna rekomendacji ważnych towarzystw naukowych w kwestii diagnozowania boreliozy – wylicza Cholewińska.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • di(2018-09-27 11:22) Zgłoś naruszenie 153

    Czemu nikt nie tępi kleszczy? Przecież to pasożyty ludzi i zwierząt. Nie wierzę, że nie mają żadnego wroga naturalnego. A jak nie mają to go ludzie powinni stworzyć i wytępić tą zarazę z łąk i lasów.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • echo(2018-09-27 14:48) Zgłoś naruszenie 62

    W miarę wiarygodne testy kosztują prywatnie kilkaset zł. Najtańsze typu ELISA można sobie odpuścić , bo wynik jest mało precyzyjny.

    Odpowiedz
  • kki(2018-09-27 19:00) Zgłoś naruszenie 50

    Dzieci z ogródków przedszkolnych przynoszą, nie potrzeba lasu aby przyczepił się kleszcz.

    Odpowiedz
  • kki(2018-09-27 18:56) Zgłoś naruszenie 51

    Najtańsze ELISA i Western Blot - mało wiarygodne,nic mi nie wyszło , szkoda na nie pieniędzy , zmuszona jestem robić dużo droższe. Lekarze niech się szkolą nie potrafią postawić diagnozy chociaż rumień książkowy.

    Odpowiedz
  • Jacek(2018-10-03 14:25) Zgłoś naruszenie 30

    Z rozpoznaniem i leczeniem choroby jest duży kłopot.Lekarzom brakuje wiedzy i postępują schematycznie. Pozostaje prewencja i łut szczęścia.

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2018-09-28 03:05) Zgłoś naruszenie 30

    Problemem jest lewicowy dogmat, że wszyscy ludzie są tacy sami. Lekarze mający kontrakty z NFZ-em są zobowiązani do przestrzegania zatwierdzonych przez fundusz procedur. Zakładają one, że wszystkich na to samo należy leczyć z grubsza tak samo. Ubezpieczyciel ma jeszcze wymóg ekonomiczny, by diagnozowanie i leczenie było tanie, nawet kosztem skuteczności. Właśnie tak jest z wykrywaniem i leczeniem boreliozy. Lepiej nie wykryć choroby, bo nie trzeba ponosić kosztów leczenia. Taniej jest zaleczyć chorobę niż wyleczyć ją w pełni.

    Odpowiedz
  • svsvsfvsfvbs(2018-10-06 01:29) Zgłoś naruszenie 10

    Około 10% Polaków choruje na "dżumę Północy" i NIE jest skutecznie leczonych! A skutki tej choroby są straszne!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane