Tłumy turystów próbujących się jakoś ewakuować z płonącej wyspy Rodos są jednym z licznych dowodów na to, że urlop nie zawsze bywa udany. Jeśli wracamy po nim do pracy całkowicie wyczerpani, chociaż obiecywaliśmy sobie „naładowanie baterii”, to nie jesteśmy żadnym wyjątkiem. A wcale nie trzeba tak dramatycznych wydarzeń jak pożar, by tak się stało.
Już sam dominujący w naszej kulturze model wypoczywania jest problematyczny. Zamęczamy się przez większość czasu w roku, z przerwami na święta i długie weekendy, a coroczną rekompensatą za te starania ma być urlop – możliwie „na bogato”. Na pierwszy rzut oka widać, jak niewiele ma to wspólnego z work-life balance. Na zasób sił witalnych w ciągu roku w większym stopniu wpływają regularna rekreacja i systematyczny wypoczynek, w których akurat niestety się nie specjalizujemy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.