Otwarcie granic – Polska milczy, Czechy działają

Po ogłoszeniu trzeciego etapu odmrażania gospodarki minister Szumowski pytany o to, kiedy zostaną otwarte granice Polski zastrzegł, że nie potrafi odpowiedzieć ponieważ „granice otworzymy najpóźniej, w czwartym etapie odmrażania, kiedy będziemy mieli dane, że nie ma nowych ognisk za granicą i w krajach sąsiednich". Wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz mówiła, że granice wewnętrzne UE można by otworzyć w połowie czerwca, a z kolei Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju mówi o tym, że w sezonie letnim planowane jest otwarcie granic z Grupą Wyszehradzką, czyli Czechami, Słowacją i Węgrami. Do tej pory jednak nie padły klarowne deklaracje ze strony rządu.

Trudno się więc dziwić, że czeski minister spraw zagranicznych Tomáš Petříčk uważa negocjacje w sprawie granic z Polską za trudne zadanie, a czeski wiceminister zdrowia Roman Prymula przyznaje, że sytuacja epidemiczna na Śląsku może być problemem w przywróceniu swobodnego przypływu osób.

Tymczasem Czesi co najmniej od miesiąca prowadzą negocjacje w sprawie otwarcia granic. Pierwsze dotyczyły rozmów z Chorwacją, drugie z krajami sąsiadującymi.

Chorwacja, której sześciomiesięczna prezydencja w Radzie EU kończy się w czerwcu, w ubiegłym tygodniu zapowiedziała, że 29 maja swoje granice otworzy dla obywateli Czech, Słowacji, Węgier i Austrii. Chorwacki minister turystyki Gari Cappelli zaznaczył, że taka decyzja jest zgodna z zasadą niedyskryminacji, bowiem sytuacja epidemiczna w tych krajach jest podobna.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Czech podaje, że otwarcie granic z Niemcami i Austrią powinno nastąpić 15 czerwca. Dalej nasz południowy sąsiad chciałby stosować zasadę tzw. „sąsiedzi sąsiadów”, czyli stopniowe otwarcie granic z Słowenią, Szwajcarią, Francją, Belgią i Danią. O takim pomyśle mówił wiceminister spraw zagranicznych Martin Smolek.

Nie dla „miniSchengen”

Zasada niedyskryminacji ma kluczowe znaczenie dla przywrócenia swobodnego przypływu obywateli w granicach Unii Europejskiej. Potwierdzał to w wywiadzie dla Euronews Margaritis Schinas, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej odpowiedzialny za promowanie europejskiego stylu życia: „Nie ma miejsca dla dyskryminacji, jeżeli chodzi o odmrażanie branży turystycznej”. Zaznaczył, że każde środki podjęte przez państwo członkowskie muszą opierać się na zaleceniach KE.

- To jest niewyobrażalne, żeby po zniesieniu restrykcji, powrót do normalności w strefie Schengen został zastąpiony pewnym rodzajem regionalnych miniSchenhen, które by podzieliły nasz rynek wewnętrzny – zaznaczył Schinas.

Z drugiej zaś strony już pojawiają się informacje o tym, że UE rozważa utworzenie mapy z podziałem na czerwone i zielone strefy. Podział będzie zależał od stopnia zakażenia obywateli na COVID-19 w poszczególnych państwach członkowskich. Nie trudno się domyślić, że czerwony oznacza zwiększone ryzyko dla turystów, z kolei zielone – strefa bezpieczna dla podróżowania.

Jeśli realny stałby się termin odmrożenia lotów 1 lipca obywatele UE mogliby pojechać/polecieć na zagraniczny urlop do Grecji, Włoch, Chorwacji, Czech, Rumunii, Bułgarii, Estonii, Słowenii, a także na Litwę, Łotwę, Węgry, Słowację. Czy zatem także Polacy? Już wiemy, że na razie na pewno nie do Grecji.

Grecja wpuści wszystkich turystów, ale na swoich zasadach

To już postanowione. Premier Grecji Kyriakos Micotakis zapowiedział, że sezon turystyczny w jego kraju zaczyna się 15 czerwca. Najpierw loty będą realizowane do Aten i Salonik, ale już od 1 lipca również do najpopularniejszych miejscowości turystycznych. Zgodnie z unijną zasadą niedyskryminacji Grecja będzie przyjmować turystów ze wszystkich państw członkowskich.

Osoby przyjeżdżający do Grecji z lotnisk, które znajdują się w regionach wciąż objętych epidemią COVID-19 będą obowiązkowo poddawane testowi na koronawirusa i kwarantannie. Listę lotnisk opublikowała Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). [SPRAWDŹ LISTĘ]

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński poinformował, że od 15 czerwca z polskich lotnisk, z wyjątkiem katowickiego, będzie można swobodnie podróżować do Grecji. Na miejscu turyści będą losowo poddawani testowi na obecność koronawirusa, ale bez obowiązkowej kwarantanny.

Na liście EASA znalazło się lotnisko w Katowicach, dlatego więc turyści lecący ze stolicy Śląska muszą przygotować się na restrykcje. Po teście na COVID-19 przyjeżdżający do Grecji będzie musiał spędzić noc w specjalnie wyznaczonym hotelu. Jeżeli test okaże się negatywny, turysta będzie zobowiązany do tygodniowej izolacji. Jeżeli jednak wynik testu będzie pozytywny, osoba zostanie poddana dwutygodniowej kwarantannie i będzie pilnowana przez greckie służby.

Od 1 lipca turyści będą losowo poddawani testowi na obecność koronawirusa. Grecki rząd podaje, ze dodatkowe obostrzenia dotyczące niektórych państw zostaną podane w późniejszym terminie.

Co z hotelami? Grecki rząd zaleca zmianę godzin zameldowania i wymeldowania w hotelach. Z wytycznych wynika, że wymeldowanie musi nastąpić przed godziną 11, a doba hotelowa rozpocznie się od godziny 15. Podczas wykonywania obowiązków personel hotelu będzie nosił rękawiczki i maseczki ochronne. Rząd również zaleca, żeby w każdym pokoju był płyn do dezynfekcji rąk, a turyści płacili kartą.

Maseczki ochronne będą obowiązywać w muzeach, sklepach, galeriach handlowych i transporcie publicznym, a taksówkarz będzie mógł zabrać najwyżej dwie osoby.

Od 1 czerwca w Grecji zostaną otwarte restauracje i kawiarnie. Posiłki będzie można zjeść tylko na zewnątrz, czyli w ogródkach przy restauracji. Odległość między stolikami musi wynieść 2 metry, a przy stoliku będzie mogło siedzieć maksymalnie 6 osób (limit osób nie dotyczy członków rodziny).

Z wstępnych informacji wynika, że odległość na plaży między jednym leżakiem a drugim będzie wynosić co najmniej 4 metry. Jeżeli chodzi o muzea, turyści będą zachęcani do rezerwacji i kupowania biletów online. Maseczki ochronne i dystans społeczny będą obowiązkowe przy zwiedzaniu. W miejscach popularnych wśród turystów, takich jak np. Akropol zostaną stworzone tzw. obszary „przerwy”. Jeżeli wystąpi konieczność, turyści będą proszeni o zatrzymanie się w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach, aby przepływ zwiedzających został uregulowany. W obszarach „przerwy” będzie znajdować się personel pilnujący dystansu społecznego.

Sycylia zapłaci turystom za podróż

Do Włoch bez testu na koronawirusa i kwarantanny będziemy mogli pojechać już 3 czerwca. Ciekawą ofertę wakacyjną dla przyjeżdżających ma Sycylia. Wyspa zamierza współfinansować wakacje nie tylko włoskich turystów, ale również zagranicznych. Pokryte zostaną koszty biletów lotniczych (z wstępnych informacji wynika, że płowa ceny), za każdą trzecią noc w hotelu zapłaci właściciel, nie gość, a do większości muzeów i atrakcji turystycznych będą darmowe wejściówki. Więcej informacji na ten temat pojawi na stronie Visit Sicily wraz z otwarciem granic.

A jak będzie w innych  państwach

Hiszpanie uznali, że czerwcowy termin jest za wczesny i otworzą swoje granice od lipca.

Na Cypr Polacy będą mogli polecieć już 9 czerwca, ale pod warunkiem posiadania zaświadczenia, że nie są zakażeni koronawirusem. Słowenia, która jako pierwsza w UE ogłosiła koniec z pandemią od 15 maja przyjmuje obywateli z państw członkowskich, muszą oni jednak odbyć dwutygodniową kwarantannę. Rumuni szacują, że sezon turystyczny w ich kraju zacznie się 15 czerwca. Granice Portugalii zostają zamknięte co najmniej do połowy przyszłego miesiąca.

„Bańkę podróżniczą” tworzą kraje bałtyckie, które 15 maja otworzyły granice tylko dla swoich obywateli. Podobny schemat zadziałał na Bałkanach. Od 1 czerwca obywatele Serbii, BiH, Czarnogóry, Albanii i Macedonii mogą podróżować nawzajem bez testu na COVID-19. Wyjątkiem od reguły jest Serbia, do której można wjeżdżać już od 22 maja. Przyjeżdzający nie musi posiadać zaświadczenia o negatywnym teście na koronawirusa, ale zostanie poinformowany o stanie epidemicznym w kraju.

Niezależnie od wytycznych Komisji Europejskiej, możliwość wyjazdów zagranicznych na wakacje będzie zależała od decyzji rządów poszczególnych państw, bowiem każdy kraj ma kompetencje w zakresie otwarcia granic.

Zgodnie z zaleceniami KE zewnętrze granice Unii pozostają zamknięte do 15 czerwca.