Nawet dziesięciokrotnie wyższe stawki za możliwość zatrzymywania się autobusów na samorządowych terminalach? Tego domagają się już nie tylko władze lokalne, ale i przewoźnicy. Efektem zmian mogą być droższe bilety.
Radykalnego podwyższenia obecnych stawek chciałaby Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej (IGKM) zrzeszająca ok. 200 podmiotów z branży (zarówno przewoźników, jak i organizatorów transportu miejskiego).
W piśmie do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB) izba zwraca uwagę, że obecne stawki są rażąco niskie. Zgodnie z art. 16 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym za jednorazowe zatrzymanie się autobusu na dworcu, który jest pod nadzorem lokalnych władz, maksymalna ustawowa stawka wynosi 1 zł. Zdaniem zaś IGKM powinno to być co najmniej 10 zł. „Dotychczasowa opłata jest rażąco niska, co powoduje, że jednostki samorządu terytorialnego nie są zainteresowane tworzeniem zintegrowanych węzłów przesiadkowych, jakie powinny pełnić dworce; średni koszt zatrzymania się środka transportu na dworcu autobusowym należącym do podmiotu prywatnego wynosi od 15 do 25 zł” – przekonuje IGKM.