Mniejsi przewoźnicy kupują tabor, kopiują triki sprzedażowe i łączą się w platformach biletowych. Chcą odebrać rynek dużym graczom.
Polski Bus zmienił rynek autokarowych przejazdów międzymiastowych w Polsce. Dziś polityka sprzedażowa także u mniejszych przewoźników jest już jakby żywcem wyjęta z tabel przewoźnika należącego do szkockiego Souter Holdings. Tabor też jest coraz nowszy, a na pokładzie często jest darmowe Wi-Fi i gniazdka 230 V przy każdym fotelu. Polski Bus, czyli pionier takiego podejścia, od 2011 r. przez cztery lata umacniał się w naszym kraju. W tym roku po raz pierwszy ograniczył liczbę autokarów, połączeń i zatrudnienie. Powód: konkurencja.
Krajową odpowiedzią na szkockiego Polskiego Busa jest projekt SuperPKS: jeżdżące m.in. z Warszawy i Gdańska charakterystyczne żółto-czarne autokary. Firma nie ma na własność żadnego autobusu. To wirtualny operator, który w ramach licencji włącza przewoźników z ich pojazdami do platformy sprzedaży biletów online. Za franczyzą stoi Teroplan, spółka IT z Krakowa.