– Od stycznia do sierpnia tego roku doszło do 72 wypadków z udziałem dzieci do 17. roku życia, które kierowały hulajnogami. Jedna osoba poniosła śmierć, a 72 były ranne – wylicza Michał Gaweł z Komendy Głównej Policji. I dodaje, że ogólna liczba wypadków z kierującymi hulajnogami elektrycznymi wyniosła w tym samym czasie 324, w tym dla trzech osób zakończyły się one śmiercią, a 323 odniosły rany.
O tym, że zjawisko jest coraz bardziej powszechne, świadczy też to, że jeszcze w 2019 r. KGP na pytanie o liczbę wypadków odpowiadała, że rejestruje ogólnie komunikacyjne, ale nie dzieli ich ze względu na powód, z jakiego do nich dochodzi. Dziś hulajnogi stanowią już oddzielną kategorię.