Reklama

Z raportu opracowanego przez porównywarkę Punkta.pl wynika, że przeciętnie najmniej za obowiązkowe ubezpieczenie OC w okresie od lipca do września zapłacili mieszkańcy województw: kujawsko-pomorskiego (562 zł), małopolskiego (565 zł), opolskiego (568 zł) i podkarpackiego (576 zł). Nie wszędzie jednak było tak tanio – najwyższe średnie sumy składek odnotowano w: pomorskim (729 zł), dolnośląskim (674 zł) i mazowieckim (669 zł).

W porównaniu z drugim kwartałem 2021, wartość średniej składki OC w kraju spadła o 12 zł – z 599 zł do 587 zł. Największe zmiany w cenach w tym okresie zaobserwowano w województwie łódzkim (z 615 zł na 581 zł – spadek o ponad 5 proc.), kujawsko-pomorskim oraz podkarpackim. Średnia cena wzrosła za to w podlaskim (z 539 zł na 547 zł – wzrost o niemal 2 proc.) oraz opolskim. Stabilizację cen na Podlasiu widać w szerszym horyzoncie czasowym. Przeciętna wartość składki w tym województwie spadła o 2 proc. rok do roku – to najwolniejsze tempo w całym kraju. Największa przecena w tym czasie nastąpiła na Podkarpaciu (o 15 proc.).

Najwyższą składkę w ubiegłym kwartale płacili mieszkańcy Gdańska (774 zł) i Wrocławia (745 zł) – tuż po nich plasuje się stolica z kwotą 741 zł. Na najniższe ceny mogli liczyć właściciele samochodów zarejestrowanych w: Bydgoszczy (553 zł), Rzeszowie (575 zł) i Opolu (587 zł).

"To oznacza, że w zależności od miasta wojewódzkiego, w którym zarejestrowano samochód, można było przepłacić lub zaoszczędzić nawet do 221 zł. Mimo ogólnego spadku średniej ceny ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w całym kraju, w niektórych miastach wojewódzkich składka podrożała. O ile stawki za OC w Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie niezmiennie należą do najwyższych, o tyle w pozostałych stolicach województw sytuacja bywa zmienna" - napisano w raporcie.

Z raportu wynika też, że Opole, mimo że wciąż pozostaje w czołówce najtańszych miast, na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy zanotowało największy wzrost ceny – o 9 proc. Podwyżki odnotowano także w Olsztynie (8 proc.) oraz Białymstoku (niemal 7 proc.). Z niższych stawek natomiast mogli skorzystać mieszkańcy: Łodzi (obniżka o 9 proc.), Szczecina i Gorzowa Wielkopolskiego (po 8 proc.).

Jednym z czynników, który wpływa na wyższą lub niższą stawkę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest profil kierowcy, czyli m.in. jego wiek oraz tzw. szkodowość. W zależności od tych parametrów, stawki OC mogą się drastycznie zmieniać. Dotyczy to m.in. młodych kierowców, którzy jako jedyna grupa doświadczyli lekkiego wzrostu składek. Po trzecim kwartale br. osoby w wieku 18-25 lat płacą nawet do 1184 zł – to o 100 proc. więcej w porównaniu ze średnią ogólnopolską oraz ponad dwa razy więcej od starszych kolegów i koleżanek z wypracowaną historią ubezpieczeniową.

"Z drugiej strony, kierowcy powyżej 45. roku życia mogą cieszyć się przeciętnymi składkami na poziomie 543 zł, czyli nawet o 8 proc. mniej niż średnia stawka krajowa" - czytamy w raporcie.

Dodano, że na wysokość składki wpływa także stan cywilny – single płacą za OC średnio o 27 proc. więcej niż osoby zamężne lub żonate oraz o 19 proc. więcej niż średnia krajowa.

Z kolei kraksy w historii ubezpieczeniowej skutkują podwyżką dla szkodowych kierowców. Średnia różnica w cenie wynosi obecnie nawet 50 proc. w stosunku do przeciętnej stawki ogólnopolskiej. Im więcej szkód, tym wyższą cenę dyktują ubezpieczyciele.

W raporcie napisano, że jednym z istotnych czynników kształtującym cenę, którą przyjdzie zapłacić za ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, są parametry techniczne samochodu. Na najtańsze OC mogą liczyć właściciele pojazdów z silnikami o mniejszej pojemności silnika (do 0.9 l) oraz aut elektrycznych.