Wyczekiwany od dawny dokument pod nazwą „Polityka rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce do 2030 z perspektywą do 2040 r.” rząd ma przyjąć do końca roku. Opracowanie powstaje w momencie głębokiego załamania branży lotniczej spowodowanego pandemią COVID-19. Mimo że właśnie zaczęły się jego konsultacje, wciąż dominuje niepewność, co będzie dalej.
Ostatnie prognozy Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) oraz Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) zakładają, że do poziomu ruchu z 2019 r. Europa wróci między 2024 a 2026 r. W strategii przyjęto zaś, że Polska skalę przewozów sprzed pandemii (49 mln pasażerów rocznie) osiągnie znowu za trzy lata. Zaznaczono, że kluczowa dla odbudowy ruchu będzie sytuacja finansowa LOT-u. Przypomnijmy, że tak jak wielu innych przewoźników, w 2020 r. był on ratowany pomocą publiczną. W przypadku Ryanaira i WizzAira, czyli dwóch pozostałych przewoźników z największym udziałem w rynku, założono, że będą w stanie „elastycznie wrócić do oferty połączeń sprzed kryzysu COVID-19”.