Minister transportu Sławomir Nowak musiał gasić pożar na Śląsku, po tym jak GDDKiA ujawniła, że analizuje zastąpienie bramek do poboru opłat dla aut osobowych systemem elektronicznym. W kręgach samorządowych zostało to odczytane jako zapowiedź e-myta na najbardziej obciążonych odcinkach, czyli obwodnicach autostradowych miast.Władze miejscowości leżących przy nowych autostradach obawiają się opłat.
Ruch Autonomii Śląska zaapelował do premiera o niewprowadzenie opłat za przejazd odcinkami A1 między węzłami Zabrze i Gorzyczki oraz A4 z Gliwic do Katowic. Ostatecznie minister Nowak uciął obawy weekendowym wpisem na Twitterze: „Nie planujemy odpłatności za auta osobowe na A4 Gliwice – Katowice”.
Ta deklaracja nie kończy jednak obaw włodarzy i mieszkańców innych miast. Zasada jest bowiem prosta: autostrady dla aut osobowych powinny być płatne. Wyjątkiem są odcinki wymienione w rozporządzeniu Rady Ministrów, czyli trasa A4 na obwodnicy Gliwic i A8 przecinająca Wrocław. Do tego – zgodnie z umową koncesyjną z Autostradą Wielkopolską – nie są pobierane opłaty za przejazd A2 na obwodnicy Poznania.