statystyki

Polskie cmentarzysko samochodów. Co dzieje się z pojazdem, który trafia na nielegalne złomowisko?

autor: Jakub Pawłowski, Marcin Wybranowski24.10.2020, 19:00; Aktualizacja: 26.10.2020, 12:14
Wystarczy 1 kg przepracowanego oleju silnikowego, by uczynić niezdatnym do picia ponad 5 mln litrów wody

Wystarczy 1 kg przepracowanego oleju silnikowego, by uczynić niezdatnym do picia ponad 5 mln litrów wodyźródło: ShutterStock

Do naszego kraju wjeżdża ok. 1 mln starych aut rocznie. Większość już go nie opuści i w końcu trafi na złom. Niekoniecznie legalnie.

C o zrobić z 20-letnim dieslem, który prędzej się rozpadnie niż dowiezie nas do celu? Możliwości są dwie. Pierwsza: oddać go do specjalnej stacji demontażu, zainkasować kilkaset złotych i odebrać kwit potwierdzający przekazanie pojazdu. Później wyrejestrować go w systemie, wygasić obowiązek płacenia OC i cieszyć się dobrze wypełnionym obowiązkiem. Dzięki takiej postawie nawet 98 proc. całego pojazdu zostanie później poddane recyklingowi, a reszta zutylizowana zgodnie z przepisami.

Wersja alternatywna: pojechać do jednej z setek nielegalnych „dziupli”, czyli do mechanika, który w prowizorycznym warsztacie lub wiejskiej szopie ściągnie z naszych barków problem utylizacji starego samochodu. I prawdopodobnie zapłaci za niego więcej niż legalnie działający konkurent. Z naszego wysłużonego auta odzyska co bardziej wartościowe części, na które znajdą się chętni na portalach aukcyjnych.  Wylądują tam: katalizator spalin (wart od 30 do kilkuset złotych), kable, felgi aluminiowe. Wybrany zostanie też złom, stal i aluminium, równie cenne na rynku. Wszystkie te surowce można szybko i łatwo zbyć.  Reszta, czyli nieprzydatne szczątki (kokpity, tapicerka, zderzaki) trafią do lasu."

Przed dylematem, jak zakończyć życie pojazdu, stają co roku właściciele co najmniej 1 mln aut w Polsce. Jak pokazują statystyki, połowa z nich na pierwszym miejscu stawia oszczędności. Efekt jest opłakany. Na terenie całej UE co najmniej 7 mln ton odpadów pochodzących z samochodów rocznie trafia nie tam, gdzie powinno. W skrócie: zalegają w lasach lub zostają zrzucone do dołu w ziemi. W ciągu zaledwie kilkunastu lat taki los podzieliło w Polsce ponad 10 mln aut. To nasze krajowe cmentarzyska starych pojazdów.


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie