Nawet zniesienie ograniczeń nie poprawi szybko sytuacji branży lotniczej

autor: Krzysztof Śmietana19.04.2020, 19:00
Mikosz ma też w sobie nieco optymizmu odnośnie do sytuacji całej branży. Według niego obecna sytuacja może być dla niej swoistym katharsis, które pozwoli na nowe otwarcie i wprowadzenie wielu innowacji, głównie technologicznych.

Mikosz ma też w sobie nieco optymizmu odnośnie do sytuacji całej branży. Według niego obecna sytuacja może być dla niej swoistym katharsis, które pozwoli na nowe otwarcie i wprowadzenie wielu innowacji, głównie technologicznych.źródło: ShutterStock

Do końca maja może upaść znaczna część linii lotniczych, które po odcięciu wpływów z biletów utracą płynność finansową.

P andemia koronawirusa spowodowała jeden z największych kryzysów lotnictwa cywilnego po II wojnie światowej. Tąpnięcie jest mocniejsze niż po atakach z 11 września 2001 r., epidemii SARS z lat 2002–2003 i po prawie dwutygodniowym zamknięciu nieba nad Europą po erupcji islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull w 2010 r. Centre for Aviation (CAPA) – największa firma analityczna specjalizująca się w rynku lotniczym – ostrzega, że do końca maja może upaść znaczna część linii, które po odcięciu wpływów z biletów tracą płynność finansową.

Nic więc dziwnego, że grupa LOT wycofała się właśnie z zakupu niemieckich linii Condor – wakacyjny przewoźnik został wystawiony na sprzedaż, gdy w zeszłym roku zbankrutował jego właściciel, biuro podróży Thomas Cook. Po transakcji szacowanej na 250 mln euro państwowy właściciel LOT, Polska Grupa Lotnicza, miał podwoić liczbę podróżnych, do ok. 20 mln rocznie. Jednak teraz to polska firma najpewniej znowu będzie wymagała pomocy publicznej. A przypomnijmy, że osiem lat temu rząd ratował ją kwotą 400 mln zł. Takiej pomocy będą wymagać także inni przewoźnicy w Europie, którzy w większości od lat znajdują się w prywatnych rękach. Coraz bardziej realne są scenariusze, w których sprzedane przed laty linie będą ponownie upaństwowiane. Częściowe przejęcie spółek przez rząd jest rozważane np. w przypadku Air France i Lufthansy. Wiele linii już wprowadza duże programy oszczędnościowe. Wizz Air zwolnił jedną piątą pracowników oraz zapowiedział obniżenie pensji – 22 proc. dla zarządu i o 14 proc. dla reszty zatrudnionych.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie