Pojawiła się kolejna propozycja uderzająca w polskich przewoźników. Tym razem chodzi o płacenie składek na rzecz kierowców w krajach zachodnich.
Porozumienie osiągnięte w Brukseli w sprawie pakietu mobilności, który określa wymiar, w jakim praca kierowców polega zasadom delegowania, to zdaniem branży i ekspertów zgniły kompromis. Udało się, co prawda, pewne zapisy złagodzić, jednak ich wejście i tak znacząco utrudni życie naszym przewoźnikom.
– Sektor to przełknie, ale będzie musiał dużo popić – mówi europoseł PiS Kosma Złotowski. Deputowana PO Elżbieta Łukacijewska dodaje, że cała praca administracyjna związana z rozliczaniem pracy kierowców i dostosowywaniem ich do nowych zasad będzie pewną gimnastyką, ale kierowcy, pracując w Niemczech, nie mogą dostawać stawek rumuńskich, bułgarskich czy nawet polskich. – Musieliśmy wypośrodkować te przepisy – mówi posłanka.