Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia w sprawie systemu oceny ryzyka występowania naruszeń przepisów transportowych. Zasada jest taka – im więcej uchybień dopatrzą się służby podczas kontroli drogowych ciężarówek czy autobusów, tym większa szansa, że nie są one przypadkowe i wynikają ze złego zarządzania przedsiębiorstwem. A to oznacza, że Inspekcja Transportu Drogowego powinna się bliżej przyjrzeć funkcjonowaniu firmy.
Chodzi o ocenę ryzyka naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, obowiązkowych przerw i odpoczynku kierowców, a także o stosowaniu tachografów. Podstawą szacunków będą wyniki kontroli przeprowadzanych przez Inspekcję Transportu Drogowego oraz funkcjonariuszy policji, Krajowej Administracji Skarbowej i Straży Granicznej. Przy czym chodzi tylko o naruszenia stwierdzone podczas kontroli na drodze, co oznacza, że nie będą brane pod uwagę nieprawidłowości wykryte przez Państwową Inspekcję Pracy, która bada dokumenty w siedzibie firm transportowych.