Marszałek Adam Struzik chce, żeby Mazowsze odkupiło od państwowego PPL udziały w lotnisku. Liczy, że pogodzi to skłóconych właścicieli i odblokuje inwestycje w porcie.
– Jesteśmy gotowi nabyć udziały Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” w spółce zarządzającej lotniskiem. Taką propozycję złożymy w czasie najbliższego zgromadzenia wspólników, które odbędzie się 5 marca – zapowiedział marszałek Struzik. Liczy, że dzięki przejęciu udziałów uda się zakończyć trwający już blisko dwa lata konflikt wokół lotniska.
Mazowsze oskarża władze PPL, że blokują rozwój portu. Nie zgodziły się np. na emisję obligacji o wartości 60 mln zł, co pozwoliłoby m.in. powiększyć zapychający się terminal i wyremontować drogi kołowania. Teraz PPL ma prawie 29 proc. udziałów w spółce lotniskowej, a samorząd Mazowsza niecałe 34 proc. Jest jeszcze dwóch właścicieli – Agencja Mienia Wojskowego, która wniosła grunt (niecałe 33 proc. udziałów) i gmina Nowy Dwór Mazowiecki (4,5 proc.). Według Struzika wycenę udziałów będzie musiała przygotować firma konsultingowa EY, która prowadzi w Modlinie badanie ksiąg finansowych. Jesienią zeszłego roku skarbnik Mazowsza Marek Miesztalski szacował wstępnie, że wkład PPL jest wart ok. 130 mln. Marszałek twierdzi, że mimo rosnącego długu Mazowsze będzie stać na tę transakcję. Jednocześnie nie wyklucza innego wariantu – podniesienia przez województwo kapitału spółki, co też skutkowałoby zmianami w strukturze udziałów. Zaznacza, że na to też musi się zgodzić PLL.