statystyki

Pakiet Mobilności nie po naszej myśli

autor: Piotr Szymaniak05.12.2018, 18:00
By umożliwić kontrolę stosowania się do tych regulacji, przewoźnicy mają zostać zobowiązani do używania nowoczesnych tachografów rejestrujących każde przekroczenie granicy oraz rozładunek

By umożliwić kontrolę stosowania się do tych regulacji, przewoźnicy mają zostać zobowiązani do używania nowoczesnych tachografów rejestrujących każde przekroczenie granicy oraz rozładunekźródło: ShutterStock

Sprzeciw Polski oraz ośmiu innych państw to za mało, by powstrzymać niekorzystne z punktu widzenia polskiej branży transportowej zapisy Pakietu Mobilności. W poniedziałek późnym wieczorem dokument zatwierdziła Rada Unii Europejskiej.

Obejmuje on transport drogowy przepisami dotyczącymi pracowników delegowanych. Wyłączone mają być operacje bilateralne z możliwością w sumie dwóch rozładunków/załadunków na trasie. Przykładowo przewoźnik jadący z Polski do Hiszpanii i z powrotem będzie mógł po drodze zabrać jeszcze towar z Niemiec, a wracając do kraju – choćby z Francji. Ewentualnie gdy dotrze do miejsca docelowego, nie zatrzymując się, to w drodze powrotnej – by pojazd nie jechał pusty – przewoźnik będzie mógł jeszcze zabrać np. towar z Francji do Niemiec i z Niemiec do Polski. W pozostałych przypadkach kierowca na terenie innego kraju będzie traktowany jako pracownik delegowany do tego kraju (poza niektórymi dopuszczalnymi formami kabotażu). A to oznacza konieczność spełniania licznych obowiązków administracyjnych i płacowych właściwych dla miejsca delegowania. Szczególnie uciążliwe będzie to dla polskich firm transportowych, które mają największy udział w przewozach na terenie UE.

By umożliwić kontrolę stosowania się do tych regulacji, przewoźnicy mają zostać zobowiązani do używania nowoczesnych tachografów rejestrujących każde przekroczenie granicy oraz rozładunek. Reprezentujący Polskę w negocjacjach minister transportu Andrzej Adamczyk nazwał przyjęte regulacje „nieproporcjonalnymi i protekcjonistycznymi”. Z grupy państw, które wcześniej miały tożsame z polskim stanowisko, zdanie zmieniły Hiszpania, Portugalia (głosowały za) oraz Rumunia, której przedstawiciele wstrzymali się od głosu.


Pozostało jeszcze 45% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • I racja --tak ma być...(2018-12-05 21:04) Zgłoś naruszenie 00

    W pozostałych przypadkach kierowca na terenie innego kraju będzie traktowany jako pracownik delegowany do tego kraju (poza niektórymi dopuszczalnymi formami kabotażu). A to oznacza konieczność spełniania licznych obowiązków administracyjnych i płacowych właściwych dla miejsca delegowania.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie