Spółka zarządzająca infrastrukturą kolejową jest przedsiębiorstwem napędzanym siłami przyrody i odpowiada za wypadki kolejowe lub inne szkody na zasadzie ryzyka. Tak uznał Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła zadośćuczynienia i renty cywilnej, których domagały się wdowa i córka po Stanisławie G. – jednej z ofiar katastrofy kolejowej, do której doszło 3 marca 2012 r. pod Szczekocinami. Na skutek zaniedbań dróżników zatrudnionych przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe oraz błędów obsługi na jednym torze zderzyły się dwa pociągi. W katastrofie zginęło 16 osób – w tym Stanisław G., a 57 zostało rannych.
Wdowa i córka po zmarłym pozwały solidarnie przewoźnika – Przewozy Regionalne oraz PKP PLK i w każdej instancji uzyskały korzystne orzeczenia, powództwo zostało uwzględnione, a apelacje przewoźnika i PKP PLK – oddalone.
Reklama
Skargę kasacyjną skierowała do Sądu Najwyższego PKP PLK spółka zarządzająca infrastrukturą kolejową, wskazując, że przyjęta podstawa odpowiedzialności – art. 435 kodeksu cywilnego – nie powinna mieć do niej zastosowania. Przepis ten ustala bowiem odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo napędzane siłami przyrody na zasadzie ryzyka (brak odpowiedzialności występuje tylko z powodu siły wyższej lub z wyłącznej winy poszkodowanego). Tymczasem PKP PLK wskazywały, że jako firma zarządzająca siecią kolejową nie mogą być uznawane za przedsiębiorstwo w całości wprowadzane w ruch siłami przyrody. Wprawdzie urządzenia infrastruktury kolejowej tak działają, ale stanowią one tylko część przedsiębiorstwa. W takim wypadku – zdaniem spółki – powinno się do niej stosować zasady ogólne odpowiedzialności za szkodę, gdzie istotna jest wina sprawcy.
SN jednak nie uznał tej argumentacji i oddalił skargę kasacyjną w całości.
– Stanowisko, że spółka PKP PLK nie jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch siłami przyrody, budzi zasadnicze wątpliwości. Zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym zadaniem pozwanej jest m.in. prowadzenie ruchu kolejowego. A obecnie wymaga to urządzeń napędzanych siłami przyrody. Brak korzystania z nich uniemożliwiłby normalne funkcjonowanie spółki – powiedział sędzia SN Bogusław Dobrowolski.
To zdaniem SN powoduje, że autorka skargi kasacyjnej może być zaliczana do przedsiębiorców określonych w art. 435 k.c. i ponosi odpowiedzialność za szkody na zasadzie ryzyka.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 31 maja 2017 r., sygn. akt V CSK 433/16.