statystyki

Uber w kontrofensywie. Kierowców współpracujących z korporacją z USA broni sąd

autor: Patryk Słowik05.04.2017, 07:22; Aktualizacja: 05.04.2017, 07:31
Uber

Konkluzja? Zasadne jest rozważenie modyfikacji przepisów, skutkującej liberalizacją rynku przewozu osób – stwierdza MF.źródło: ShutterStock

Miejscy urzędnicy nie mogą kontrolować kierowców współpracujących z amerykańską korporacją w najskuteczniejszy sposób, a sam gigant z San Francisco nie narusza polskiego prawa. Tak wygląda bilans ostatnich dwóch tygodni dla Ubera. W roli dobrodziejów: jeden z krakowskich sądów oraz minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

USŁUGI

Ostatnie miesiące były dla Ubera i związanych z nim kierowców wyjątkowo trudne. To za sprawą patentu, który wykorzystywali krakowscy urzędnicy. Zamawiali oni przejazdy Uberem jako klienci. Następnie pisali skargi (kwestionowali m.in. brak kas fiskalnych oraz posiadania stosownych licencji przez kierowców) do magistratu. Ten zaś kierował do sądów wnioski o ukaranie prowadzących pojazdy za wykroczenie przeciwko porządkowi określone w art. 601 par. 1 kodeksu wykroczeń, tj. wyświadczenie pojazdem samochodowym odpłatnej usługi przewozu osób bez wymaganej licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką.

Sądy dotychczas uznawały kierowców za winnych. Ale nastąpił przełom. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie w postanowieniu z 15 marca 2017 r. (sygn. II W 3154/16/S) uznał, że urzędnicy przekroczyli swoje uprawnienia.

Przepisy art. 84 i następne ustawy o transporcie drogowym upoważniają organy udzielające zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, licencji (...) do kontroli przedsiębiorcy w zakresie spełnienia wymogów będących podstawą do wydania tych dokumentów oraz do kontroli prawidłowości pobierania opłat za przewóz osób oraz przestrzegania przepisów prawa miejscowego przez wykonujących na tym obszarze przewóz drogowy” – wskazuje sąd. I kontynuuje, że poza tymi dwoma przypadkami brak jest jakiejkolwiek innej podstawy prawnej uzasadniającej możność działania miejskich urzędników w stosunku do kierowców. Czyli kwestionować braku licencji u współpracowników Ubera magistrat nie może.

„Z ogólnej idei potrzeby ochrony rynku przed nielegalnymi praktykami stosowanymi przez inne osoby niż licencjonowani przedsiębiorcy nie można wywodzić delegacji ustawowej do przeprowadzania działań mających miejsce” – podkreślił sąd.


Pozostało jeszcze 55% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie