Kontrowersyjne przepisy o przydzielaniu dobra rzadkiego, jakim są częstotliwości na sieć telekomunikacyjną, bez aukcji czy przetargu, zostaną zmodyfikowane. Zapisy, że prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej „może zapewnić odpowiednie częstotliwości” przedsiębiorcy telekomunikacyjnemu, wyznaczonemu przez premiera, pojawiły się w styczniowej wersji nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) i od razu zelektryzowały rynek. W poprzednim projekcie, który resort cyfryzacji (obecnie w kancelarii premiera) przedstawił do konsultacji społecznych w ub.r. takich regulacji nie było. Branża obawiała się, że wprowadzenie uznaniowego modelu dystrybucji częstotliwości może kompletnie zmienić układ sił na rynku – na korzyść nowego operatora hurtowego. W czarnym scenariuszu mówiono o groźbie nacjonalizacji sieci.
Przedstawiciele rządu (także na łamach DGP) deklarowali, że chodzi tu tylko o budowę sieci 5G w zakresie 700 MHz. Tego w ustawie jednak nie zapisano.