Sprawa dotyczy zatrzymania trzech osób szukających w sieci kupców na dane osobowe abonentów sieci Orange. Jak poinformował Puls Biznesu dane zawierały imię, nazwisko, numery telefonów, Pesel, NIP adresy tradycyjne i e-mail. Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange, zapewnia, że  w tej sprawie firma telekomunikacyjna od kilku miesięcy blisko współpracowała z Policją. Jak zapewnia ostatecznie poufne informacje o klientach nie wypłynęły na rynek. "Złodziej, który pracował dla firmy współpracującej z Orange Polska, został złapany na gorącym uczynku.

Wpadli też jego koledzy. Żaden z nich nie jest naszym pracownikiem. Jest nam przykro, że do doszło kradzieży. Niestety pokusa szybkiego zarobku okazała się dla tych ludzi zbyt duża. Zapewniam, że dokładamy wszelkich starań, aby Wasze dane były bezpieczne. Mamy wiele surowych procedur bezpieczeństwa i ściśle ich przestrzegamy." - dodaje Jabczyński.

Oskarżeni mieli w posiadaniu dane kilkuset tysięcy abonentów Orange.

Oprac. T.J.