statystyki

5G: ZSRR w nowym wydaniu

autor: Piotr Arak17.10.2020, 13:00
5G

5Gźródło: ShutterStock

14sierpnia 1941 r. prezydent USA Franklin Roosevelt i brytyjski premier Winston Churchill potajemnie spotkali się na pokładzie statku u wybrzeży Nowej Fundlandii. Przywódcy omówili strategię wojenną, ale co ważniejsze, uzgodnili wspólną wizję stosunków międzynarodowych po zakończeniu działań zbrojnych. Ich główne zasady spisali w deklaracji, znanej jako Karta atlantycka. Dokument ten nie tylko umocnił sojusz transatlantycki, lecz także stanowił fundament porządku światowego trwającego ponad 70 lat. Pomimo wielu różnic wciąż wydaje się, że nas, Europejczyków, nie dzieli z Amerykanami tak wiele, jak nas łączy. Dziś jest to zwłaszcza wspólny przeciwnik na polu technologicznym – Chiny – który przejmuje tam rolę, jaką w okresie zimnej wojny odgrywał ZSRR. Imperializm Państwa Środka nie wiąże się jednak z politycznym i militarnym kontrolowaniem krajów satelickich. Wyraża się poprzez wpływ gospodarczy: dostarczanie kapitału i technologii. Ale nie oszukujmy się: pośrednio wpływa to również na politykę.

Nie sposób w XXI w. wieść na świecie prym bez przewagi w nowych technologiach. Telefonia piątej generacji (5G) to rewolucja i ogromna szansa dla wielkich graczy na zwiększenie swojego potencjału. Zarówno USA, jak Chiny wyciągnęły wnioski z procesu wdrażania telefonii poprzednich generacji, w którym nie odegrały pierwszoplanowej roli.

Narastającą rywalizację między obu krajami widać w ich strategicznych dokumentach. Jak wynika z „Made in China 2025”, narodowego planu budowy i utrwalania potęgi Państwa Środka, Pekin zamierza osiągnąć te cele, inwestując w 5G, sztuczną inteligencję, robotykę czy nanotechnologię. W „The U.S. Army in Multi-Domain Operations 2028”, jednym ze strategicznych dokumentów amerykańskiej armii, Chiny zostały wprost wskazane jako najgroźniejszy rywal USA w dziedzinie sztucznej inteligencji, który osłabia ich przewagę technologiczną. Były doradca Donalda Trumpa Stephen Bannon wielokrotnie w wywiadach podkreślał, że Huawei to największe zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Ameryki w historii – nawet większe niż zagrożenie wojną nuklearną.

Głośnym echem po drugiej stronie Pacyfiku odbiło się szczególnie przemówienie wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a wygłoszone w 2018 r., w którym dowodził, że „Pekin wykorzystuje narzędzia polityczne, gospodarcze i militarne, a także propagandę, aby zwiększyć swoje wpływy i ingerować w politykę wewnętrzną Stanów Zjednoczonych”. W Państwie Środka odebrano te uwagi jako deklarację amerykańskiego imperializmu i zwiastun nowej zimnej wojny między mocarstwami. A nawet porównywano wypowiedź wiceprezydenta USA do słynnej przemowy o żelaznej kurtynie Winstona Churchilla z 1946 r. Wielu Chińczyków uważa, że słowa Pence’a były oznaką, iż Amerykanie zrzucają maskę uprzejmości i zamierzają pokazać swój prawdziwy charakter po to, by powstrzymać wzrost Chin – tak jak w przeszłości robili to z ZSRR czy z Japonią.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane