statystyki

Media po wyborach parlamentarnych: W oczekiwaniu na rzeź czarnych owiec

autor: Elżbieta Rutkowska14.10.2019, 01:33; Aktualizacja: 14.10.2019, 08:24
Elżbieta Rutkowska

Elżbieta Rutkowskaźródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Media były nie tylko sceną ostatniej kampanii wyborczej, lecz często także jej tematem i jednym z głównych aktorów.

Nauczona doświadczeniem sprzed czterech lat Platforma Obywatelska przed wyborami do Sejmu i Senatu nie szczędziła pieniędzy na reklamy w internecie. Tylko na Facebooku w ostatnich 30 dniach kampanii (11 września – 10 października br.) wydała na spoty ok. 1,3 mln zł. Dodatkowe 120 tys. zł przeznaczyła na kampanię w tym medium Małgorzata Kidawa-Błońska, warszawska jedynka Koalicji Obywatelskiej. Natomiast Prawo i Sprawiedliwość, które poprzednio właśnie w sieci odkryło nowe złoża głosów, wyasygnowało tylko 81 tys. zł.

Tym razem partia Jarosława Kaczyńskiego miała inną tubę wyborczą – radio i telewizję, z przyzwyczajenia nazywane jeszcze publicznymi, de facto funkcjonujące już jednak jak media rządowe. Pisząc o nich, organizacja Reporterzy bez Granic (RSF) stwierdziła, że zostały zmienione „w ośrodki rządowej propagandy” wychwalające partię, która jest u władzy. Te słowa padły w komunikacie wyrażającym niepokój o rezultat niedzielnych wyborów parlamentarnych – czy jeszcze bardziej nie zaszkodzi wolności mediów w Polsce.

O ile telewizje komercyjne funkcjonują od ramówki do ramówki, o tyle Telewizja Polska mobilizuje się przede wszystkim na wybory. Jej głównym celem nie jest bowiem dodatni wynik finansowy, lecz utrzymanie Zjednoczonej Prawicy przy władzy. W najgorętszym okresie kampanii, od 27 września br., Towarzystwo Dziennikarskie prowadziło monitoring „Wiadomości” TVP, „Faktów” TVN i „Wydarzeń” Polsatu. Porównanie tych programów wykazało, że flagowy serwis informacyjny telewizji publicznej nie spełniał ustawowych wymogów pluralizmu i bezstronności. „Wiadomości” według TD sprzyjały wyłącznie partii rządzącej „przez promowanie jej kandydatów, programu i osiągnięć, a pomijały, piętnowały i ośmieszały kandydatów i polityków opozycji”. Dysproporcje czasowe w relacjonowaniu kampanii poszczególnych komitetów były znaczne. Przez 10 dni „Wiadomości” wyemitowały 4 2 m ateriały o PiS – wszystkie pozytywne – i 31 o Koalicji Obywatelskiej – wszystkie negatywne. Innym komitetom poświęcono pięć tematów.

„Wiadomości” prowadziły agitację na rzecz partii rządzącej – kwituje TD, dodając, że ta „zmasowana propaganda” zniosła równość szans i „zasadniczo podważa wiarygodność wyboru Polaków”.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Inspektor Pracy(2019-10-21 10:23) Zgłoś naruszenie 13

    ...ja bym wszytskich POmyleńców zebrał i do Obozu Pracy gdzie bawilibysię rtęcią lub źródłami promieniotwórczymi a POtem wiek emerytalny do 89r zycia

    Odpowiedz
  • :-)(2019-10-26 12:28) Zgłoś naruszenie 00

    a ja bym cię wysłał na dobre wczasy, żebyś wyluzował nieco. żona cię bije?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane