Streżyńska: Cyfryzację powinno napędzać 10 przykazań [WYWIAD]

autor: Sebastian Stodolak27.01.2019, 15:00
W sektorze prywatnym przepracowałam połowę swojej ponad 20-letniej kariery zawodowej – i los zawsze tak mną kierował, że momenty przejścia do sektora publicznego i rządowego zawsze następowały wtedy, gdy było trzeba. Dla urzędnika czy menedżera państwowego taka rotacja jest wskazana. Pozwala na własnej skórze sprawdzić, jak podejmowane decyzje oddziałują na gospodarkę.

W sektorze prywatnym przepracowałam połowę swojej ponad 20-letniej kariery zawodowej – i los zawsze tak mną kierował, że momenty przejścia do sektora publicznego i rządowego zawsze następowały wtedy, gdy było trzeba. Dla urzędnika czy menedżera państwowego taka rotacja jest wskazana. Pozwala na własnej skórze sprawdzić, jak podejmowane decyzje oddziałują na gospodarkę.źródło: Materiały Prasowe

Jej celem jest nie tylko usprawnienie działania państwa, lecz także ograniczenie jego arbitralności. Bo wymusza klarowne procedury, jednolitość orzekania i ogranicza pole urzędniczej decyzji. Stąd bierze się wobec niej opór - mówi Anna Streżyńska

Przepraszam, zanim zaczniemy, ale skąd pomysł na rozmowę ze mną? Już od roku nie jestem ministrem.

No, właśnie. Była pani jedynym ministrem ostatniej dekady, którego odwołanie rozczarowało środowisko wolnorynkowców i pracodawców. Odwołanie nagłe i zaskakujące, i chyba też dla pani rozczarowujące?

Niekoniecznie. W sektorze prywatnym przepracowałam połowę swojej ponad 20-letniej kariery zawodowej – i los zawsze tak mną kierował, że momenty przejścia do sektora publicznego i rządowego zawsze następowały wtedy, gdy było trzeba. Dla urzędnika czy menedżera państwowego taka rotacja jest wskazana. Pozwala na własnej skórze sprawdzić, jak podejmowane decyzje oddziałują na gospodarkę.

Zderzyła się już pani z efektami własnych decyzji? Czy pomyślała pani, że coś trzeba było zrobić inaczej?

Na szczęście nie. Ale są momenty, w których myślę, że trzeba było zrobić więcej. A potem przychodzi otrzeźwienie – przecież w resorcie cyfryzacji pracowałam po 16 godzin na dobę, zatem więcej by się nie dało, z czysto fizycznych powodów. Lubię ciężką pracę, jednak odbija się ona na zdrowiu. Ale lubiłam harówkę w resorcie, to dawało adrenalinę, człowiek ma świadomość, że jego decyzje służą 38 mln ludzi i wierzy, że są to dobre decyzje, ma wizję, aspiracje…


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • U(2019-01-27 15:53) Zgłoś naruszenie 101

    16 godzin harówki na dobę w ministerstwie? Na czym ona polegała ? chętnie poznałbym rozkład dnia pani minister

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ajanato(2019-01-27 19:35) Zgłoś naruszenie 140

    Pierwsze przykazanie - utworzyć firmę i przyjmować od kolegów z rządu intratne zlecenia bez przetargu. Prawda, Pani (była) Minister?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nie podejmujcie pracy w administracji(2019-01-27 20:28) Zgłoś naruszenie 70

    No właśnie cyfryzują nam urząd. Czysta masakra. To co dawnej zrobiłbym w 20 minut teraz zajmuje mi 180 minut. Wszyscy są zniechęceni, bo program, który wprowadzają to kompletna kicha. W niczym nie pomoga i jego jedynym zadaniem jest żeby była powszechna inwigilacja. W papiera bajzel totalny, który będzie się powiększał z każdym dniem. Sam zatanawiam się czy nie rzucić tej roboty, bo już mam dość zmagania się z chorymi wypocinami domorosłych informatyków. Wszyscy tylko klikają, nie wiadomo po co. Dokumenty są skanowane, ale z ekranu tego się nie da czytać, więc i tak wszystko jest drukowane, z tym, że zużywa to dwa razy tyle toneru, bo skan z uwagi na kiepską jakość papra tam gdzie kartka powinna być czysta. Dno i 50 metrów mułu za nasze wspólne pieniądze. Jedyne kto się obłowił, to firma, która napisała tego nieprzydatnego gniota.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • ten typ tak ma(2019-01-27 20:42) Zgłoś naruszenie 60

    na propagandzie wlasnych "osiagniec"

    Odpowiedz
  • WARSZAWIACY(2019-01-29 13:46) Zgłoś naruszenie 31

    JUZ DOBDRZE A SZANOWNA PNIUSIA NIECH SIĘ ZAJMIE SWOIM KSIĘDZEM ŻEBY ZNÓW NIE ZMIENIŁ ZDANIA.

    Odpowiedz
  • to państwo gnije od głowy(2019-01-30 16:13) Zgłoś naruszenie 30

    Informatyzacja urzędów to DNO i 50 metrów mułu. Cyfryzacja polega na wprowadzaniu programów, które mają tylko trzy cele - uprzykrzyć życie pracownikom, wprowadzić totalną inwigalację, doprowadzić do zupełnej niewydolności urzędów. Żaden prywatny pracodawca nie pozwoliłby sobie na wprowadzanie takiego beznadziejnego oprogramowania - bo by splajtował.

    Odpowiedz
  • wicherek(2019-01-30 18:57) Zgłoś naruszenie 40

    Cyfryzacja, to największy przekręt XXI wieku w Polsce. Przykład pierwszy z brzegu - proszę podliczyć koszty słynnego ePUAP i porównać z opiniami użytkowników. To przerasta "wały" na budowach autostrad, gdzie koszt 1 km w Polsce na nizinie jest równy 1 km w Alpach. Zresztą, co dalej z "największą aferą informatyczną" sprzed dobrych kilku lat ? A ta Pani dalej z siebie zadowolona, szczyt ! Pierwszym zadaniem CBA powinna być wycena "informatyzacji" publicznych instytucji przez NIEZALEŻNYCH biegłych spoza Polski. Ręczę za efekty !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane