Choć w powoływaniu zarówno asesorów, jak i sędziów bierze udział Krajowa Rada Sądownictwa, to nie można stawiać między tymi procedurami znaku równości. Dlatego też samo to, że w procesie uczestniczyła obecna KRS, niedająca gwarancji niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej, nie przesądza z automatu, że każde powołanie asesora jest wadliwe. Do takich wniosków doszedł Sąd Najwyższy.

Sprawa trafiła do SN po tym, jak obrońca oskarżonego złożył kasację od wyroku skazującego za przestępstwo z art. 270 kodeksu karnego (podrabianie dokumentów). Podnosił, że w I instancji orzekała asesor, która przeszła procedurę nominacyjną z udziałem obecnej KRS. Jego zdaniem doprowadziło to do wystąpienia w sprawie bezwzględnej przyczyny odwoławczej i w konsekwencji – do uchylenia zaskarżonego orzeczenia.

Jednak SN uznał zarzut za chybiony. Jak zauważył, ten argument obrońca podnosił już w II instancji. Wówczas, tak samo jak w postępowaniu kasacyjnym, nie wskazał żadnych dodatkowych okoliczności, poza tymi wynikającymi z wadliwego powołania, które miałyby świadczyć o tym, że asesor mogła naruszyć standardy niezawisłości i bezstronności.

Zdaniem SN obrońca mylił się, twierdząc, że już sam fakt uczestnictwa w procesie nominacyjnym obecnej KRS przesądza z automatu, iż takie powołanie obarczone jest wadą prowadzącą do uchylenia orzeczenia. Sędzia przypomniał przy tym uchwałę trzech połączonych izb SN z 23 stycznia 2020 r. Stwierdzono w niej, że konieczne jest ustalenie, iż zachodzą dodatkowe okoliczności świadczące o naruszeniu standardu niezawisłości i bezstronności w konkretnej sprawie i w jej niepowtarzalnych okolicznościach dotyczących samego orzekającego (sygn. akt BSA I-4110-1/2020).

Ponadto SN przyznał rację sądowi okręgowemu, który orzekając w tej sprawie w II instancji, wskazywał, że tryb powoływania asesorów jest odmienny od trybu powoływania sędziów, choć także w nim bierze udział KRS. O tym, kto zostanie asesorem, decyduje bowiem de facto lista rankingowa układana przez dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury według liczby punktów uzyskanej z egzaminu sędziowskiego.

Wcześniej w podobnym tonie wypowiadały się sądy powszechne, o czym informowaliśmy na łamach DGP. Dla przykładu można przypomnieć wyrok SO w Poznaniu z 25 listopada 2021 r., który uznał, że choć asesorzy są powoływani przez prezydenta na wniosek KRS, to wniosek ten ma „znaczenie w istocie techniczne, a w każdym razie jest to działanie pozbawione elementu uznaniowości i oceny” (II Ca 1542/21). ©℗

orzecznictwo