Jeśli na jednej nieruchomości znajdują się mieszkania i lokale usługowo-handlowe, to gmina nie musi ich w całości obejmować swoim systemem odbioru odpadów komunalnych w zamian za uiszczaną przez właścicieli opłatę za gospodarowanie odpadami. Tak przesądził NSA.

Mowa o wyroku NSA z 2 czerwca 2023 r. (sygn. akt III OSK 2878/22), którego pełne uzasadnienie opublikowano niedawno w bazie orzeczeń sądów administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd – w pełni słusznie – uznał w nim, że gminy (odpowiednio związki międzygminne realizujące wybrane zadania z zakresu gospodarki odpadami komunalnymi) nie są zobowiązane w całości obejmować tzw. nieruchomości mieszanych zorganizowanym przez siebie systemem odbioru odpadów komunalnych w zamian za uiszczaną przez właścicieli nieruchomości opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Chodzi tutaj o nieruchomości, które w części stanowią nieruchomość zamieszkaną, a w części „nieruchomość, na której nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne”. Przykładem tego typu nieruchomości są budynki wielolokalowe, w których na parterze lokalizowane są placówki handlowe lub usługowe, wyższe piętra są zaś zajmowane przez lokale mieszkalne.

Istota sporu

Kanwą sporu rozstrzygniętego ostatecznie przez NSA stała się uchwała Rady Miejskiej w Lubinie z lutego 2021 r. Rada postanowiła wówczas nie odbierać dłużej odpadów komunalnych od właścicieli wszystkich nieruchomości niezamieszkanych. Odbiór odpadów został ograniczony wyłącznie do części niezamieszkanej nieruchomości mieszanych. Tę uchwałę jedna ze spółdzielni mieszkaniowych zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który wyrokiem z 26 lipca 2022 r. (sygn. II SA/Wr 201/21) stwierdził nieważność uchwały w całości. Sąd I instancji uznał bowiem, że gmina zobowiązana jest do zorganizowania odbioru odpadów komunalnych z każdej nieruchomości, która choć w części ma charakter nieruchomości zamieszkanej. Tym samym jedynie w przypadku nieruchomości w całości niezamieszkanych rada gminy (rada miasta) może decydować, czy chce je objąć gminnym systemem odbiorowym, czy też nie. W konsekwencji WSA uznał, że kontrolowana uchwała została podjęta z przekroczeniem delegacji ustawowej wynikającej z ustawy czystościowej.

Argumenty sądu

Całkowicie odmienne stanowisko zaprezentował NSA, który wspomnianym wyrokiem uchylił orzeczenie WSA i w całości oddalił skargę. W krótkim, ale treściwym uzasadnieniu NSA wskazał, że jedynie w przypadku nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy, gmina jest obowiązana z mocy prawa do zorganizowania systemu odbierania odpadów komunalnych od właścicieli. Natomiast w przypadku nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, ale powstają odpady komunalne, rada gminy postanawia fakultatywnie, w uchwale stanowiącej akt prawa miejscowego, o odbieraniu takich odpadów od właścicieli nieruchomości. Kluczowe jest przy tym stwierdzenie, że w świetle przepisów ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1469; ost.zm. Dz.U. poz. 1852; dalej: u.c.p.g.) użycie sformułowania „nieruchomość” nie w każdej sytuacji będzie odpowiadać pojęciu nieruchomości w ujęciu cywilistycznym.

NSA zauważył przy tym, że w ustawie czystościowej zawarte są wprost przepisy, które dedykowane są szczególnej kategorii nieruchomości, jaką jest nieruchomość mieszana. Jako przykład NSA wskazał na art. 6j ust. 4 u.c.p.g. określający, w jaki sposób ustalać wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w przypadku nieruchomości mieszanych. Zdaniem sądu, gdyby ustawodawca nie dopuszczał możliwości traktowania jednej nieruchomości zarówno jako zamieszkanej, jak i niezamieszkanej, to przepis ten byłby całkowicie zbyteczny.

Analizy prowadzą NSA do słusznego wniosku, że ustawodawca dla celów ustalenia zasad gospodarowania odpadami komunalnymi przyjmuje, iż nieruchomość może być jednocześnie w części nieruchomością zamieszkaną i w części „nieruchomością niezamieszkaną przez mieszkańców, a na której powstają odpady komunalne”. W konsekwencji nie ulega wątpliwości, że w przypadku nieruchomości mieszanej obowiązek gminy zorganizowania odbioru odpadów dotyczy tylko tej części, która jest zamieszkana przez mieszkańców. W odniesieniu do części niezamieszkanej przez mieszkańców, a na której powstają odpady komunalne, gmina może zatem fakultatywnie postanowić o ich odbiorze w drodze uchwały, o której mowa w art. 6c ust. 2 u.c.p.g.

Ponadto NSA przyjął, że ustawa czystościowa pozwala, aby uchwała rady gminy w sprawie objęcia gminnym systemem odbiorowym właścicieli nieruchomości niezamieszkanych dotyczyła wszystkich właścicieli tego typu nieruchomości lub właścicieli określonych nieruchomości, w szczególności tych, na których jest prowadzony określony rodzaj działalności. Tym samym możliwe jest objęcie gminnym systemem odbiorowym wyłącznie części niezamieszkanych nieruchomości mieszanych ‒ wówczas właściciele pozostałych nieruchomości niezamieszkanych we własnym zakresie zobowiązani będą zawrzeć umowy z legitymowanymi podmiotami na odbiór odpadów komunalnych.

Dlaczego słuszne

Odmienne stanowisko NSA – zgodne z poglądem wyrażonym uprzednio przez WSA we Wrocławiu – mogłoby oznaczać istotne problemy dla setek gmin w całym kraju, które nie obejmowały zorganizowanym przez siebie systemem odbiorowym części niezamieszkanych nieruchomości mieszanych, a w konsekwencji nie ustalały stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi odnoszących się do pojemników lub worków określonej wielkości. W skrajnym przypadku tego typu interpretacja mogłaby skutkować stwierdzaniem nieważności uchwał stawkowych, co z pewnością stałoby się zarzewiem kolejnych sporów przed sądami administracyjnymi i powszechnymi. NSA zajął jednak stanowisko tożsame z prezentowanym od wielu lat poglądem Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczącym nieruchomości mieszanych (por. M. Kiełbus, „Nieruchomości mieszane i letniskowe w stanowiskach Ministerstwa”, https://prawodlasamorzadu.pl). Należy mieć nadzieję, że wyrok NSA ostatecznie zakończy spór dotyczący nieruchomości mieszanych. ©℗