Wspólnie z samorządowcami przygotowuje projekt strategii integracji społecznej uchodźców. Jego założenia przestawiła minister Agnieszka Ścigaj na posiedzeniu specjalnego zespołu ds. uchodźców wojennych z Ukrainy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Dotyczą one trzech obszarów: mieszkań, pracy i edukacji. Celem strategii jest włączenie ponad miliona uchodźców do polskiego społeczeństwa. Rząd obawia się bowiem rosnących napięć i konfliktów, którym strategia pomogłaby zapobiec.
Obecnie uchodźcy gromadzą się w największych polskich miastach. Brakuje tam dla nich mieszkań i pracy. Zdaniem rządu najlepszym pomysłem na integrację cudzoziemców jest zachęcenie ich do przeniesienia się z aglomeracji miejskich do niewielkich miast (do 25 tys. mieszkańców) i na tereny wiejskie. Obszary te się wyludniają, w związku z czym jest tam więcej miejsc w szkołach. Wśród ukraińskich migrantów dominują kobiety z dziećmi, którym na tych terenach łatwiej byłoby włączyć się do polskiego systemu edukacji. Uchodźcy łatwiej znaleźliby tam pracę, np. w sektorze usług i rolnictwie, które boryka się z deficytem pracowników. Zdaniem minister Agnieszki Ścigaj nowi mieszkańcy mogą stać się impulsem rozwojowym tych małych miejscowości.
Strategia, nad którą pracuje rząd, ma także zapewnić uchodźcom mieszkania, np. w wyremontowanych pustostanach znajdujących się w zasobach gmin lub prywatnych. Będzie można skorzystać z maksymalnie 100 tys. zł dofinansowania do ich remontu, a ich wynajmem mogłyby się zajmować organizacje pozarządowe i społeczne agencje najmu.
Reklama
Zdaniem samorządowców w rządowych propozycjach zabrakło ważnego ogniwa – pracodawców. Podczas posiedzenia zespołu zgłosili postulat, by w większym stopniu włączyć w strategię przedsiębiorców, którzy nie tylko zapewniają obcokrajowcom zatrudnienie, lecz także mogliby wziąć udział w programie mieszkaniowym.
Wskazują też na inne mankamenty rządowych propozycji – zgadzają się, że w mniejszych miejscowościach nie powinno być problemu z miejscem w szkołach, ale zwracają uwagę, że ich zasób mieszkaniowy jest niewystarczający. Obawiają się, czy uchodźcom, którzy zdecydują się zamieszkać na polskiej wsi, uda się utrzymać pracę poza sezonem. Postulowali także, by strategia uwzględniała dodatkowy wariant programu dla większych miejscowości. Pozostanie w nich duża część uchodźców, którzy już się tam zadomowili, znaleźli lokum i zatrudnienie. ©℗