Początkiem sprawy była uchwała rady miasta, w której odmówiono zgody na wypowiedzenie umowy o pracę radnemu. Zatrudniająca go spółka skierowała do rady miejskiej wniosek o wyrażenie zgody na rozwiązanie jego umowy o pracę, wskazując jako powód pogarszające się wyniki jego pracy i brak perspektyw poprawy relacji z klientami, którymi się zajmował. Uchwała rady była – jak zwykle w takich przypadkach – odmowna. Spółka zaskarżyła ją do sądu administracyjnego, a bydgoski WSA nieoczekiwanie uwzględnił wniosek pracodawcy i unieważnił uchwałę w całości.
Dlaczego tak się stało? Otóż zgodnie ze statutem miejskim uchwały rady miasta podpisuje przewodniczący rady albo jego zastępca. Również oni powinni złożyć podpis pod uzasadnieniem uchwały. Tymczasem w tym przypadku przewodniczący rady uchwałę faktycznie podpisał, ale już jej uzasadnienie zostało podpisane tylko przez przewodniczącego jednej z komisji. WSA uznał, że uchybienie było na tyle poważne, że spowodowało upadek całej uchwały z przyczyn formalnych. – Był to akt nieważny od samego początku – uznał sąd.