Uzyskanie jednorazowego wsparcia nie jest uzależnione od spełnienia dodatkowych warunków, a postępowanie w jego sprawie jest uproszczone. Gminy nie mają więc większych problemów z jego przyznawaniem, poza barierą językową

Obywatele Ukrainy, którzy znaleźli schronienie w Polsce, mogą skorzystać ze specjalnego świadczenia pieniężnego na pokrycie kosztów utrzymania. Wynosi ono 300 zł na jedną osobę i jest przyznawane przez gminy na zlecenie rządu. Wiele z nich wypłaciło już pierwsze świadczenia, a inne, jak deklarują, zaczną to robić w najbliższym czasie.
Potrzebny PESEL
Zgodnie z art. 31 ustawy z 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (Dz.U. poz. 583 ze zm.) 300 zł pomocy finansowej przysługuje uchodźcom, których pobyt został zalegalizowany na podstawie jej przepisów oraz mającym numer PESEL (do tej pory wydano ich prawie 900 tys.). Prawo do świadczenia ma osoba uprawniona, jej przedstawiciel ustawowy, a także opiekun tymczasowy albo osoba sprawująca faktyczną pieczę nad dzieckiem (które przyjechało do Polski bez rodzica). Aby je otrzymać, trzeba złożyć wniosek w ośrodku pomocy społecznej lub innej jednostce, której na terenie danej gminy powierzono obsługę tego zadania.
- Przyjęliśmy dotychczas ponad 3600 wniosków dotyczących przyznania jednorazowego świadczenia, dla 6568 obywateli Ukrainy - mówi Marta Frankowska, rzeczniczka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS) w Bydgoszczy.
W Łodzi uchodźcy złożyli 4433 wnioski obejmujące 8563 osoby, a w Lublinie - 2762 na rzecz 5393 uprawnionych. Z kolei w Krakowie wpłynęło ponad 11 tys. wniosków, we Wrocławiu - 6,7 tys., Szczecinie - 5,1 tys., Poznaniu - 4,1 tys., a w Kielcach - prawie 2 tys.
Są one rozpatrywane na bieżąco. W ślad za tym poszły wypłaty pieniędzy dla uchodźców. - Do tej pory wypłaciliśmy świadczenia dla 4313 osób na łączną kwotę prawie 1,3 mln zł. Pieniądze trafiają na konto obywatela Ukrainy, a jeśli go nie posiada, musi zgłosić się po nie do kasy ośrodka - wskazuje Maciej Homis, rzecznik MOPR w Szczecinie. Wsparcie trafiło już też do uchodźców przebywających m.in. w Poznaniu, we Wrocławiu i w Kielcach, które wypłaciły im odpowiednio: 1,7 mln zł, 1,6 mln zł oraz 0,5 mln zł.
Nie wszędzie jednak tak jest, choć urzędnicy zapewniają, że wypłaty ruszą jeszcze w tym tygodniu. - Dziś i jutro zaczniemy wypłatę pierwszych świadczeń na łączną kwotę 400 tys. zł - informuje Joanna Poremska, dyrektor Toruńskiego Centrum Świadczeń Rodzinie. Podobnie jest w Krakowie, który otrzymał pieniądze na wypłatę ok. 10 tys. świadczeń, Gdańsku i Lublinie.
Te rozbieżności pomiędzy poszczególnymi samorządami są związane z jednej strony z tym, kiedy poszczególni wojewodowie przekazali im pieniądze na jednorazowe świadczenia, a z drugiej, z kwestiami formalnymi i zatwierdzeniem otrzymanych środków.
- Z urzędu wojewódzkiego otrzymaliśmy 7,5 mln zł, ale aby te pieniądze mogły być rozdysponowane, muszą być wcześniej wpisane do planu finansowego zarówno urzędu miasta, jak i MOPS. Nastąpiło to na wczorajszej sesji rady miejskiej i dopiero teraz możemy realizować wypłaty - tłumaczy Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak, rzeczniczka MOPS w Łodzi.
Co ciekawe, niektóre gminy nie czekały na pieniądze od wojewody, tylko zaczęły je wypłacać z własnych budżetów. Tak zrobiono we wspomnianym Poznaniu, gdzie pierwsze świadczenia zostały wypłacone 22 marca i wykorzystano do tego pieniądze z puli na zarządzanie kryzysowe (te od wojewody trafiły do miasta 5 kwietnia).
Bez odmowy wsparcia
Tak jak w przypadku innych świadczeń, gminy mogą odmówić wypłaty 300 zł obywatelowi Ukrainy. W tym celu muszą wydać decyzję administracyjną, ale okazuje się, że w żadnym z pytanych przez DGP samorządów do tego nie doszło. - Uzyskanie tego świadczenia nie wymaga spełnienia dodatkowych kryteriów czy warunków. Tym podstawowym jest posiadanie numeru PESEL z dopiskiem UKR, który weryfikujemy w ogólnopolskiej bazie - podkreśla Katarzyna Tynkowska, zastępca dyrektora Gdańskiego Centrum Świadczeń.
Urzędnicy przyznają zresztą, że przepisy dotyczące tego świadczenia są jasne i nie nastręczają wielu problemów interpretacyjnych (w przeciwieństwie do świadczenia 40 zł za udzielenie schronienia obywatelom Ukrainy), a postępowanie w sprawie jego przyznania zostało maksymalnie uproszczone. Chociaż czasem pojawiają się wątpliwości i pytania ze strony uchodźców. - Chodzi o sytuacje, gdy rodzic przed wybuchem wojny pracował w Polsce, a po 24 lutego dołączyły do niego dzieci, które w Ukrainie przebywały pod opieką innego członka rodziny. Tłumaczymy, że owszem taka osoba nie jest uprawniona do 300 zł, ale jej syn lub córka może je otrzymać - mówi Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak.
Magdalena Suduł, rzeczniczka MOPR w Lublinie, dodaje, że zdarzyło się kilka pytań o prawo do pomocy finansowej dla osoby niebędącej obywatelem Ukrainy, która mieszkała w tym kraju i po 24 lutego przyjechała do Polski. W takim przypadku, o ile jest małżonkiem obywatela Ukrainy, to zgodnie z przepisami specustawy może otrzymać to świadczenie.
- Przy wypełnianiu wniosków najczęściej musimy zwracać uwagę, aby dorosłe osoby składały oddzielne wnioski o świadczenie, nawet jeśli należą do jednej rodziny - informuje Maciej Homis.
Natomiast podstawowym kłopotem, na który wskazują gminy, jest bariera językowa, przy czym na różne sposoby starają się sobie z nią poradzić. - W naszym ośrodku pracują trzy osoby pochodzenia ukraińskiego, które pomagają pracownikom socjalnym przy obsłudze uchodźców, jeśli jest taka potrzeba - podaje Agata Bednarz, kierowniczka działu pomocy środowiskowej MOPR w Kielcach.
Wiele jednostek zapewnia też w punktach przyjmowania wniosków pomoc tłumacza albo ich pracownicy korzystają z translatora w telefonie.
Pomoc finansowa dla obywateli Ukrainy / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe