Zgodnie z tym wyrokiem osoby podlegające odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych nie mogą liczyć na utajnienie informacji o sobie. W ocenie sądu bowiem spełniają podstawową przesłankę uznania ich za osoby pełniące funkcje publiczne w rozumieniu art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2176 ze zm.) w postaci związku sprawowanej funkcji z dysponowaniem majątkiem publicznym.
Sprawie tej dał początek wniosek o udostępnienie kopii orzeczenia Międzyresortowej Komisji Orzekającej w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych przy ministrze właściwym do spraw administracji publicznej (dalej: MKO). Dokument ten został przekazany, ale po anonimizacji danych osobowych zarówno obwinionego (dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju), jak i zeznających w jego sprawie świadków (również funkcyjnych pracowników NCBR).
Wnioskodawca uznał, że bezpodstawnie zanonimizowano kluczowe informacje i zaskarżył decyzję MKO, zarzucając komisji bezczynność. Jego zdaniem wykreślenie danych w praktyce oznaczało, że wniosek nie został prawidłowo rozpoznany.
Zarówno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, jak i ostatnio NSA zgodzili się z tym zarzutem. Sądy uznały, że MKO nie miała podstaw, by zanonimizować dane obwinionego dyrektora NCBR i świadków.
Kluczowy dla rozstrzygnięcia był wspomniany już art. 5 ust. 2 ustawy. Rzeczywiście ogranicza on dostęp do informacji ze względu na prywatność osoby fizycznej, ale jednocześnie wprost stanowi, że ograniczenie to nie dotyczy „informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji”. Zdaniem NSA nie ma wątpliwości, że zarówno obwiniony, jak i świadkowie należeli do tego grona.
„Osoba, która została ukarana za naruszanie dyscypliny finansów publicznych przez organ (...), jest osobą pełniącą funkcję publiczną, ponieważ (...) odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych nie może być ponoszona przez każdego obywatela, ale wyłącznie przez osoby gospodarujące środkami publicznymi – stwierdził NSA w uzasadnieniu wyroku, które właśnie zostało opublikowane. W jego ocenie takimi osobami są zarówno dyrektor NCBR, wobec którego toczyło się postępowanie, jak i zeznający w jego sprawie zastępca dyrektora NCBR oraz kierownik Działu Kontroli Projektów NCBR. „Uczestniczyli oni w procedurze wydawania publicznych środków, a więc posiadali uprawnienia decyzyjne w zakresie spraw należących do zadań ustawowych NCBR, co jest równoznaczne z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych podmiotów” – zaznaczył sąd. Dodając, że z pewnością nie były to osoby wykonujące funkcje usługowe ani pomocnicze.
NSA podkreślił też, że NCBR jest państwową osobą prawną odpowiedzialną za przyznawanie dofinansowań ze środków publicznych przedsiębiorcom oraz instytucjom naukowym. Dyrektor kieruje działalnością tej instytucji, podejmuje decyzje związane z podziałem pieniędzy, odpowiada za prawidłowość i sprawność jej funkcjonowania i samodzielnie dokonuje w jej imieniu czynności prawnych. Z kolei jego zastępca odpowiada za powierzone mu zadania, a kierownik Działu Kontroli Projektów za pracę zarządzanego przez siebie działu. Wszyscy więc są osobami pełniącymi funkcje publiczne.
„W orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że konstytucyjne prawo do informacji publicznej winno służyć jak najszerszemu obywatelskiemu dostępowi do danych publicznych. Zatem normy regulujące zarówno tryb, jak i zasady dostępu do informacji publicznej winny być wykładane z poszanowaniem podstawowej reguły in dubio pro libertate, a zatem dążyć do ujawnienia danych, a nie do szukania podstaw, aby ograniczać ich dostępność” – zaakcentował NSA.

orzecznictwo

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 listopada 2021 r., sygn. akt III OSK 4193/21. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia