Prace nad projektem ustawy implementującej dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1937 z 23 października 2019 r. w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia prawa Unii są finalizowane. – W najbliższym czasie zostanie on skierowany do uzgodnień międzyresortowych, konsultacji i opiniowania – usłyszeliśmy w wydziale prasowym Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Czy uda się go przyjąć do 17 grudnia, czyli w terminie wyznaczonym przez Unię? Zdaniem ekspertów raczej tak, lecz jednocześnie dodają, że samorządy z przygotowaniem procedur chroniących sygnalistów nie powinny czekać do momentu uchwalenia polskiej ustawy. Zalecają, by idąc za przykładem dużych firm, jak najszybciej rozpoczęły prace w oparciu na dyrektywie i zaleceniach, jakie wydała Komisja Europejska. Przy czym jak zastrzega Grzegorz Kubalski, zastępca kierownika biura Związku Powiatów Polskich, może się okazać, że ustawodawca postanowi szerzej uregulować kwestię ochrony sygnalistów. [ramka] – To niestety grozi wykonywaniem pracy podwójnie – zauważa Kubalski. Jednak zwlekanie z rozpoczęciem prac to narażanie się na negatywne konsekwencje, gdy nowe wymogi zaczną już obowiązywać. Należy bowiem pamiętać, że niezależnie od daty uchwalenia krajowych przepisów, duzi pracodawcy po 17 grudnia są zobowiązani chronić sygnalistę, bo w przeciwnym razie narażają się na procesy odszkodowawcze, a być może i kary.
Kto musi