Z opracowania wynika, że w latach 2015–2019 w siedmiu ministerstwach rosło zatrudnienie na stanowiskach służby cywilnej, a w ośmiu w grupie pracowników zatrudnionych na podstawie ustawy o pracownikach urzędów państwowych. W przypadku sześciu jednostek (KPRM oraz resortów: cyfryzacji, klimatu, sprawiedliwości, gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oraz spraw wewnętrznych i administracji) w tym okresie nastąpił spadek liczby członków korpusu służby cywilnej w stosunku do urzędników zatrudnionych na podstawie ustawy z 1982 r. Tendencja ta była najbardziej wyraźna w MSWiA (spadek o 7 pkt proc.) i Ministerstwie Sprawiedliwości (spadek o 6 pkt proc.). W tym samym okresie jedynie w Ministerstwie Edukacji Narodowej nieznacznie wzrósł procentowy udział członków korpusu służby cywilnej wśród zatrudnionych (o 3 pkt proc.). W pozostałych jednostkach nie dało się w tym czasie zaobserwować jednoznacznej tendencji.
Stowarzyszenie Absolwentów KSAP obawia się, że stosowanie ustawy o pracownikach urzędów państwowych w szerszym niż dotąd zakresie rodzi ryzyko powstania i ekspansji alternatywnego wobec służby cywilnej korpusu urzędniczego funkcjonującego według własnej pragmatyki w strukturach administracji rządowej. Proces ten postępowałby niezauważenie dla prezesa Rady Ministrów ze względu na brak mechanizmów kontrolno-nadzorczych analogicznych do tych przyjętych dla służby cywilnej.
– W Sejmie jest procedowana nowelizacja ustawy o działach, która już raz była zawetowana przez prezydenta. Zakłada ona, że w KPRM – a zgodnie z poprzednią wersją projektu nawet w każdym rządowym urzędzie – szef rządu na podstawia rozporządzenia mógłby przekształcać wybrane departamenty ze służby cywilnej na ustawę o pracownikach urzędów państwowych – mówi prof. Stefan Płażek, adwokat i adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Przestrzega, że jeśli takie uprawnienie zostanie uchwalone i zaakceptowane przez prezydenta, w kancelarii premiera będzie przybywało osób spoza służby cywilnej. – Pretekstem będzie wtedy ściąganie specjalistów z rynku – uważa profesor.
Autorzy raportu przekonują też, że rozwój alternatywnego korpusu urzędniczego byłaby degradacją służby cywilnej. Dlatego postulują, aby rząd poddał pogłębionej analizie zasadność stosowania ustawy o pracownikach urzędów państwowych – mając na uwadze spójność administracji rządowej oraz wymagania dotyczące realizacji przez nią zadań publicznych. – W szczególności analizie należy poddać aspekt zatrudnienia pracowników na podstawie różnych ustaw na stanowiskach merytorycznych, tożsamych lub zbliżonych pod względem zakresu obowiązków do stanowisk służby cywilnej oraz kwestię pragmatyki urzędniczej obejmującej m.in. zasady bezstronności i neutralności politycznej – apelują.
Tadeusz Woźniak, poseł PiS i były przewodniczący Rady Służby Publicznej, przekonuje, że skala osób spoza korpusu służby cywilnej nie jest aż tak duża, aby nagle rezygnować z rozwiązań umożliwiających zatrudnienia specjalistów bez zbędnej zwłoki na podstawie ustawy o pracownikach urzędów państwowych.

opinia

Nowe regulacje zachęcą do zatrudniania osób spoza korpusu
Jerzy Siekiera prezes Stowarzyszenia Absolwentów KSAP
Zastąpienie regulacji ustawy o pracownikach urzędów państwowych z 1982 r. ustawą o służbie cywilnej było istotnym osiągnięciem okresu transformacji ustrojowej państwa i służyło wdrożeniu zasad profesjonalizmu i neutralności politycznej w administracji rządowej. Powrót do rozwiązań ustawy z 1982 r. stanowiłby pod tym względem istotny regres. Aktualnie w Sejmie procedowana jest nowelizacja ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw. Projekt zawiera przepis zmieniający ustawę o pracownikach urzędów państwowych, zgodnie z którym premier będzie mógł w drodze rozporządzenia określić wykaz komórek organizacyjnych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, których pracownicy są urzędnikami państwowymi w rozumieniu tejże ustawy. Wejście w życie proponowanego przepisu, choć ograniczonego do komórek organizacyjnych w KPRM, mogłoby zostać zinterpretowane przez osoby odpowiedzialne za politykę kadrową w urzędach administracji rządowej jako sygnał zachęcający do stosowania ustawy o pracownikach urzędów państwowych w znacznie szerszym niż dotychczas zakresie. To z kolei rodzi ryzyko powstania i ekspansji alternatywnego wobec służby cywilnej korpusu urzędniczego funkcjonującego według własnej pragmatyki. W praktyce mogłoby to oznaczać znacznie częstsze niż dotąd obsadzanie wakatów bez publikowania ogłoszeń i konkursu ofert. Wzrosłaby też liczba pracowników, którzy nie byliby ograniczeni zakazem manifestowania poglądów politycznych i łączenia zatrudnienia z pełnieniem mandatu radnego. ©℗
Not. AR
©℗