Zimą 1999 r. Joanna R. kupiła za 85 724 zł od gminy lokal mieszkalny. Przedtem obejrzała mieszkanie i z wyjątkiem źle zamykających się drzwi wejściowych nie dostrzegła wad. Wkrótce po przejęciu lokalu na ścianach we wszystkich pomieszczeniach zaczęły pojawiać się pęknięcia.
Wady obiektu
Gmina próbowała usuwać pęknięcia poprzez zacieranie, skuwanie ścian, nakładanie tynków, jednak pęknięcia wciąż powstawały. Na ścianach zaczęły pojawiać się również zacieki. Poza tym w mieszkaniu utrzymywał się nietypowy chemiczny zapach, który wywoływał u niej złe samopoczucie, bóle głowy, skłonność do omdleń. We wrześniu 2000 r. sanepid stwierdził przekroczenie stężenia benzenu o 50 proc. w stosunku do dopuszczalnej normy i wskazał, że jego źródłem jest najprawdopodobniej użyty do wykładziny podłogowej klej. W związku z wadami Joanna R. postanowiła wnieść pozew o odszkodowanie za niewłaściwe wykonanie umowy.
Sąd Okręgowy zasądził na jej rzecz kwotę 35 368 zł. Podkreślił, że mieszkanie dotknięte było wadą fizyczną, za którą sprzedawca, czyli gmina, ponosi odpowiedzialność – w umowie sprzedaży zapewniła bowiem kupującą, że wady nie istnieją. Zgodnie zaś z art. 566 par. l k.c., jeżeli kupujący z powodu wady fizycznej rzeczy sprzedanej odstępuje od umowy albo żąda obniżenia ceny, może żądać naprawienia szkody poniesionej na skutek istnienia wady, chyba że szkoda jest następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.