Nawet jeśli gmina scedowała zadania w tym zakresie na spółkę komunalną, może pozostawać właścicielem sieci, a tym samym być adresatem roszczeń inwestorów, którzy wybudowali nową infrastrukturę i chcą ją odpłatnie przekazać
Zagadnienie poddane pod rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego związane jest z art. 49 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. ‒ Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1145; ost. zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 875; dalej: k.c.). Zgodnie z tym przepisem urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne podobne nie należą do części składowych nieruchomości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa (art. 49 par. 1 k.c.). Osoba, która poniosła koszty ich budowy i jest ich właścicielem, może zaś żądać, by przedsiębiorca, który przyłączył te urządzenia do swojej sieci, nabył ich własność za odpowiednim wynagrodzeniem. Chyba że w umowie strony postanowiły inaczej.

Do kogo żądanie

Choć przywołane przepisy literalnie nie odwołują się do gmin, to wskazują, że podmiotem, w stosunku do którego należy skierować żądanie przejęcia urządzeń, jest przedsiębiorca przyłączający je do swojej sieci. To też stało się źródłem wątpliwości sądów, a wreszcie zasadniczym powodem rozstrzygnięcia SN. Postanowieniem z 6 kwietnia 2018 r. (sygn. akt III CSK 321/17) SN przyjął do rozpoznania skargę kasacyjną powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 30 maja 2017 r. (sygn. akt I ACa 1474/16). W dużym uproszczeniu sprawa dotyczyła tego, w stosunku do kogo inwestor prywatny ma kierować żądanie odpłatnego przejęcia urządzeń przesyłowych, w sytuacji gdy przedsiębiorstwo sieciowe eksploatuje infrastrukturę stanowiącą własność gminy. Na rozstrzygnięcie czekaliśmy prawie dwa lata. SN wydał wyrok 27 lutego 2020 r., a niedawno opublikowane zostało jego uzasadnienie.
W stanie faktycznym sprawy inwestor domagał się od gminy odpłatnego przejęcia wybudowanych przez siebie urządzeń przesyłowych w postaci sieci wodociągowej oraz kanalizacyjnej. Pozwana gmina wnosiła o oddalenie żądania. Samorząd swoje stanowisko uzasadniał tym, że roszczenie powinno zostać skierowane do innego podmiotu – przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego, powołanego właśnie do realizacji zadania gminy w zakresie dostarczania wody i odprowadzania ścieków. Słuszności takiego stanowiska można było upatrywać w językowym brzmieniu analizowanych przepisów, które posługują się pojęciem „przedsiębiorcy”. Przy czym trzeba odnotować, że gmina jako członek związku międzygminnego (utworzonego właśnie w celu wspólnego zaopatrywania mieszkańców w wodę i odprowadzania od nich ścieków) przekazała swoje obiekty i urządzenia infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej do nieodpłatnego użytkowania. Związek zaś w celu bezpośredniej realizacji zadania utworzył przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne działające w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, które za pomocą tejże infrastruktury komunalnej dostarczało wodę mieszkańcom pozwanej gminy i odprowadzało od nich ścieki.
Sąd I instancji uznał, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie i oddalił je. Wskutek apelacji wniesionej przez powoda sprawę rozstrzygał Sąd Apelacyjny w Krakowie. Jednak 30 maja 2017 r. (sygn. akt I ACa 1474/16) oddalił apelację, uznając roszczenia inwestora w stosunku do gminy za nieuzasadnione. Jako nieistotną w sprawie sąd uznał m.in. kwestię tego, kto jest właścicielem sieci zlokalizowanej na terenie pozwanej gminy. SA doszedł bowiem do przekonania, że na gruncie art. 49 par. 2 k.c. przez pojęcie „swojej sieci” nie można wąsko rozumieć wyłącznie infrastruktury będącej przedmiotem prawa własności. Co więcej, przy ocenie, czy dany podmiot jest zobowiązany od odpłatnego przejęcia urządzeń, kluczowy jest nie tyle tytuł prawny do sieci, ile fakt jej rzeczywistej eksploatacji oraz świadczenia za jej pomocą usług zaopatrzenia w wodę lub odprowadzania ścieków. Innymi słowy, sąd uznał, że roszczenia inwestorów o odpłatne przejęcie sieci powinny być bezpośrednio kierowane do przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego, mimo że formalnie to gmina jest właścicielem infrastruktury.

Pojęcie przedsiębiorcy

Z takim stanowiskiem apelacji krakowskiej nie zgodził się finalnie SN, który rozpatrując sprawę wskutek wniesionej skargi kasacyjnej, 27 lutego 2020 r. (sygn. akt III CSK 321/17) uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Uzasadniając swoje stanowisko, SN posiłkował się w pierwszej kolejności własną uchwałą z 13 kwietnia 2017 r. (sygn. akt III CZP 3/17), wydaną w bliźniaczej sprawie dotyczącej służebności przesyłu. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym w tej uchwale właściciel nieruchomości, na której znajduje się sieć, może żądać ustanowienia służebności przesyłu obciążającej tę nieruchomość na rzecz gminy będącej właścicielem tej sieci także wtedy, gdy gmina wydzierżawiła sieć przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu.
W tym też kierunku SN podążył w swoich rozważaniach. Wskazał, że „przedsiębiorcą” w rozumieniu art. 49 par. 2 k.c. jest także gmina „wtedy, gdy swoje zadania własne w zakresie doprowadzania wody i odprowadzania ścieków oraz świadczone w ich ramach usługi powierza utworzonemu w tym celu Związkowi Międzygminnemu, zapewniając mu możliwość korzystania z urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 k.c. w oparciu o umowę̨ nieodpłatnego użytkowania”. Ponadto sąd podkreślił, że przyjmowanie stanowiska, iż wykorzystanie przez gminę do realizacji swoich zadań instrumentu w postaci spółki (która nie uzyska własności urządzeń przesyłowych, lecz będzie je eksploatować) eliminuje gminy jako adresata roszczeń z art. 49 par. 2 k.c., prowadzi do rezultatów niezamierzonych przez ustawodawcę̨.
Podsumowując swoje rozważania, SN zauważył, że „Pojęcie «swojej sieci» w rozumieniu art. 49 § 2 k.c. w specyficznym przypadku gminy należy zatem odnosić do tytułu własności. W konsekwencji dla prawidłowego rozumienia pojęcia «przedsiębiorcy» w rozumieniu art. 49 § 2 k.c. kryterium wiodącym jest własność urządzeń przesyłowych, a właściciel urządzeń przesyłowych (gmina) udostępniając urządzenia przesyłowe Związkowi Międzygminnemu, nie traci legitymacji biernej w ramach tego unormowania, skoro nadal realizuje cele przesyłowe nie wyzbywając się̨ własności sieci”.

Samorządy czeka lawina żądań?

Z kierunkiem rozstrzygnięcia SN należy się w pełni zgodzić, przede wszystkim z uwagi na jego praktyczny charakter. Trudno sobie bowiem wyobrazić, aby przedsiębiorstwa korzystające z infrastruktury gminnej, np. na podstawie umowy dzierżawy, powinny przejmować na własność odcinki sieci budowane przez prywatnych inwestorów mimo posiadania tylko czasowego tytułu do eksploatacji urządzeń. Taki stan rzeczy powodowałby z punktu widzenia prawa własności fragmentaryczny podział sieci (na części należące do różnych podmiotów), a w efekcie nie lada trudności na etapie zakończenia stosunku dzierżawy i zwrotu majątku gminie przez dotychczasowe przedsiębiorstwo. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że SN postawił na „trwałość” stosunków w tym sensie, iż uznał za celowe, aby to właściciel urządzeń przesyłowych przejmował nową infrastrukturę przyłączaną przez inwestorów zewnętrznych.
Pogląd ten może stać się jednak źródłem bólu głowy wielu samorządowców oraz spowodować roszczenia od strony prywatnych inwestorów. Są bowiem niestety gminy, które częstokroć nie mają nawet pełnej wiedzy o rzeczywistym zakresie przyłączanych urządzeń, a tym samym i skali problemu. Chcąc poszerzać własną ofertę mieszkaniową czy inwestycyjną, jednostki samorządu terytorialnego nierzadko akceptowały rozbudowę gminnej infrastruktury bez odpowiednich uwarunkowań prawnych. W należytym zabezpieczeniu procesu nie pomagało również dynamicznie rozwijające się orzecznictwo.
Czy jest na to recepta? Jasno trzeba powiedzieć, że komentowane rozstrzygnięcie SN będzie sprawdzianem dla dotychczasowej polityki infrastrukturalnej gmin. Natomiast tam, gdzie jej zabrakło całkowicie, zasadna jest niezwłoczna identyfikacja rozmiarów problemów poprzez analizę sytuacji oraz inwentaryzację infrastruktury.
Osobna sprawa to przyjęcie odpowiedniej polityki inwestycyjnej na przyszłość. W świetle analizowanego wyroku SN w pełni zasadna jest pełna współpraca na linii gminy (właściciele sieci) – przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne (eksploatujący), zwłaszcza w zakresie wydawania zgód i warunków technicznych budowy nowych sieci dla inwestorów prywatnych.
wAŻNEKomentowane rozstrzygnięcie SN będzie sprawdzianem dla dotychczasowej polityki infrastrukturalnej gmin. Tam, gdzie jej zabrakło całkowicie, zasadna jest niezwłoczna identyfikacja rozmiarów problemów poprzez analizę sytuacji oraz inwentaryzację infrastruktury.
Wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2020 r., sygn. akt III CSK 321/17