Prowadzę działalność gospodarczą w warzywnictwie. Gmina, właściciel znajdującej się po sąsiedzku nieruchomości, zagroziła mi sprawą karną za wylewanie na jej działkę rzekomych nieczystości z działalności produkcyjnej. A jest to woda pozostająca po myciu owoców i warzyw. Czy jest możliwa odpowiedzialność, bo ustawa o utrzymaniu czystości w gminach nic o tym nie mówi? Nieruchomość gminy nie jest użytkowana i nikomu to nie szkodzi.
Reklama
Istnieje prawdopodobieństwo, że przedsiębiorca poniesie odpowiedzialność wykroczeniową, jeśli nie zaniecha opisanych czynów, względnie nie podejmie środków, aby im zapobiec.
Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach właściciele nieruchomości „zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez:
1) wyposażenie nieruchomości w pojemniki służące do zbierania odpadów komunalnych oraz utrzymywanie tych pojemników w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i technicznym (…);
2) przyłączenie nieruchomości do istniejącej sieci kanalizacyjnej lub, w przypadku gdy budowa sieci kanalizacyjnej jest technicznie lub ekonomicznie nieuzasadniona, wyposażenie nieruchomości w zbiornik bezodpływowy nieczystości ciekłych lub w przydomową oczyszczalnię ścieków bytowych, spełniające wymagania określone w przepisach odrębnych (...);
3) zbieranie powstałych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych zgodnie z wymaganiami określonymi w regulaminie i przepisach wydanych na podstawie art. 4a;
3a) gromadzenie nieczystości ciekłych w zbiornikach bezodpływowych;
3b) pozbywanie się zebranych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych oraz nieczystości ciekłych w sposób zgodny z przepisami ustawy i przepisami odrębnymi;
4) uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości (...),
5) realizację innych obowiązków określonych w regulaminie”.
Co prawda z przytoczonej regulacji wprost nie wynika odpowiedzialność wykroczeniowa za wylewanie nieczystości na sąsiednie grunty. Jednak takie czyny są penalizowane na gruncie kodeksu wykroczeń (dalej: k.w.). W art. 75 par. 1 k.w. postanowiono mianowicie, że kto bez zachowania należytej ostrożności wystawia lub wywiesza ciężkie przedmioty albo nimi rzuca, wylewa płyny, wyrzuca nieczystości albo doprowadza do wypadania takich przedmiotów lub wylewania się płynów, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany. Zaś w kolejnym paragrafie wskazano, że jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w par. 1 ze złośliwości lub swawoli, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
Odpowiedzialności wykroczeniowej nie uchyli też okoliczność faktycznego nieużytkowania sąsiedniej nieruchomości. Pomocne w ocenie podanego stanu faktycznego może być stanowisko zawarte w wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z 24 lutego 2017 r. (sygn. akt IV Ka 102/17), który rozpoznawał apelację do wyroku sądu rejonowego uznającego winę przedsiębiorcy i ustalającego mu grzywnę. W stanie faktycznym tej sprawy przedsiębiorca pozbywał się nieczystości płynnych na grunt sąsiedniej nieruchomości. Sąd uznał, że takie działanie nosi znamiona czynu ww. w art. 75 kodeksu wykroczeń. W uzasadnieniu wskazano m.in., że: „Problemem w sprawie nie jest wylewnie się poza posesję wód deszczowych, ale wód zanieczyszczonych odpadami wynikającymi z działalności gospodarczej obwinionej, a temu powinna ona jako właścicielka działki skutecznie przeciwdziałać”. Z wyroku należy nadto wywieść, że nie może uchylić odpowiedzialności fakt nieprzebywania na posesji czy posługiwanie się innymi osobami – pracownikami. Jednocześnie zaakcentowano, że przedsiębiorca winien tak zorganizować działalność gospodarczą, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. Finalnie sąd uznał więc odpowiedzialność przedsiębiorcy, zmniejszając jedynie wymiar kwotowy grzywny.
Podstawa prawna
Art. 5 ust. 1 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1454 ze zm.).
Art. 75 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 821).