Zdaniem sądu, czasem nakazane gminnym regulaminem środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia mogą być uznane za bardziej rygorystyczne niż środki przewidziane ustawami i innymi aktami prawa miejscowego.

Sprawa wyglądała następująco. Prokurator rejonowy wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na uchwałę rady gminy w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku, domagając się stwierdzenia nieważności konkretnych przepisów.

Śledczy zakwestionował legalność zapisu o nałożeniu na właścicieli psów obowiązku prowadzenia poza terenem własnej nieruchomości wyłącznie na uwięzi – smyczy, a psów należących do ras uznawanych za agresywne i powyżej 60 cm w kłębie, dodatkowo w kagańcu.

Według prokuratora, takie stanowienie przepisów lokalnych, wykraczało poza zakres upoważnienia ustawowego rady gminy. Organ nałożył na mieszkańców zbyt rygorystyczne obowiązki, bez zastosowania środków adekwatnych i proporcjonalnych do celu regulacji.

W odpowiedzi na skargę rada podniosła, że uchwała wygasa z końcem 2018 r. Podzieliła stanowisko prokuratora, ale jej zdaniem nie ma już prawnej możliwości uwzględnienia skargi w trybie autokontroli.

26 lutego 2019 r. sąd stwierdził nieważność uchwały w zaskarżonej części. Wyjaśnił, że regulaminy uchwalone na postawie ustawy o czystości i porządku w gminach określają m.in. wymagania utrzymywania zwierząt gospodarskich na terenach wyłączonych z produkcji rolniczej, w tym także zakaz ich utrzymywania na określonych obszarach lub w poszczególnych nieruchomościach.

Według WSA, co do zasady nakładanie obowiązków na właścicieli utrzymujących zwierzęta domowe jest zgodne z celem ustawy, niemniej jednak obowiązki te muszą pozostawać w zgodzie z zasadą proporcjonalności wyrażoną w Konstytucji RP. Natomiast analizowany przepis uchwały został sformułowany w sposób kategoryczny i niedopuszczający wyjątków, nie uwzględniając specyficznych cech biologicznych, wieku, stanu zdrowia, fizjologii zwierząt, jak również bardziej rygorystycznie niż przewidziane to zostało w ustawach.

Według WSA, brak zróżnicowania obowiązków osób utrzymujących psy w zakresie ochrony przed zagrożeniem dla innych ze względu na cechy osobnicze psów prowadzi do kategorycznego przypisywania odpowiedzialności karnoskarbowej za zachowania obiektywnie nie mogące stwarzać jakiegokolwiek zagrożenia dla otoczenia.

Tu należy wziąć pod uwagę art. 77 Kodeksu wykroczeń zgodnie z którym: "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany".

Natomiast w komentarzu do art. 77 kodeksu wykroczeń, autorstwa Wojciecha Kotowskiego, stwierdzono że "chodzi o panowanie nad zwierzęciem w stopniu gwarantującym bezpieczeństwo publiczne. Spełnienie tego warunku w ramach zwykłych środków ostrożności nie wymaga np. spacerowania z psem znajdującym się na smyczy lub w kagańcu. Chodzi w szczególności o doskonałe poznanie psychiki psa i uzyskania bezwzględnego posłuszeństwa". Należy przy tym zauważyć, że prowadzenie na smyczy i w kagańcu psów niektórych ras także może nie zapewniać bezpieczeństwa. Podobnie wypowiadał się już Naczelny Sąd Administracyjny w swoich wyrokach.

W świetle powyższego, generalny nakaz wyprowadzania psów na smyczy, a psów ras agresywnych i powyżej wysokości 60 cm w kłębie dodatkowo w kagańcu, niezależnie od jego cech i innych uwarunkowań (w tym choroby, wieku) może w określonych sytuacjach prowadzić do działań niehumanitarnych. W konsekwencji postanowienia uchwały niepozwalające na uwzględnienie specyficznych sytuacji i tym samym niekiedy nadmierne, w rezultacie prowadzące do sankcji karnych, mogą tę zasadę naruszać, tym bardziej, gdy nakazane regulaminem środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia mogą być uznane za bardziej rygorystyczne niż środki przewidziane ustawami i innymi aktami prawa miejscowego.

Wyrok WSA w Gdańsku, sygn. II SA/Gd 817/18