statystyki

Miejskie działy planowania przestrzennego świecą pustkami. Jak planować przyszłość miast bez urbanistów?

autor: Patrycja Otto07.06.2018, 07:32; Aktualizacja: 07.06.2018, 09:22
mapa geodezyjna

A to oznacza przejęcie rozwiązań, z jakich korzystają prywatne firmy, które talenty wyłapują w szkołach, oferując płatne praktyki, stypendia czy pomoc finansową w ukończeniu studiów – podkreśla Marek Wójcik.źródło: ShutterStock

Na ostatni nabór do wydziału planowania przestrzennego w Tychach zgłosiły się tylko dwie osoby. Jedna nie miała zielonego pojęcia o tematyce. To świadczy o skali problemów, jakie mają samorządy

M iejskie działy planowania przestrzennego zaczynają świecić pustkami. Coraz więcej urbanistów ze stażem odchodzi z urzędów na emeryturę, a o zastępców trudno.

– Walkę o nich toczą nie tylko urzędy, ale też prywatne firmy realizujące projekty na potrzeby indywidualnych inwestorów – mówi Marek Wójcik, pełnomocnik zarządu ds. legislacyjnych w Związku Miast Polskich.

Niedobór specjalistów potwierdzają władze Poznania, Lublina, Bydgoszczy, Warszawy czy Olsztyna. Ostatnie z miast przyznaje, że od stycznia ma dwa wakaty w Wydziale Urbanistyki i Architektury. W Tychach udało się obsadzić wszystkie stanowiska, ale z problemami. – Na ostatni nabór zgłosiły się tylko dwie osoby, z czego jedna nie miała zielonego pojęcia o projektowaniu urbanistycznym – wyjaśnia Magdalena Zdebel, naczelnik wydziału planowania przestrzennego Urzędu Miasta Tychy. Gorzów w celu uzupełnienia wakatów musiał ogłosić kilka naborów.

Zdaniem urzędników problemy z planistami przestrzennymi są też konsekwencją likwidacji w 2014 r. Krajowej Izby Urbanistów. Od kilku lat zawód nie jest regulowany. Wcześniej na listę urbanistów mogły zostać wpisane tylko osoby, które zdały państwowy egzamin oraz przeszły praktykę zawodową na rynku. Szacuje się, że w ostatnich latach działania KIU na liście było ponad 1300 planistów. – Dziś co prawda wiele uczelni oferuje kierunki planowania przestrzennego. Poziom nauczania na nich jest jednak bardzo zróżnicowany. Wyzwaniem jest dostęp do wysoko kwalifikowanych i doświadczonych specjalistów w określaniu zasad tworzenia zabudowy kubaturowej – mówi Mirosław Hagemejer, dyrektor wydziału planowania Urzędu Miasta Lublin. Do tego dochodzą możliwości płacowe samorządów, które wręcz zniechęcają potencjalnych zainteresowanych. – Niestety w naszym wydziale oferujemy kandydatom, od których wymagamy wysokich kwalifikacji, takie samo wynagrodzenie jak pracownikom z przygotowaniem ogólnoadministracyjnym. Za kilka lat może pojawić się problem, bo przegrywamy w rynkowej konkurencji – przestrzega Magdalena Zdebel.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Józef praktyk.(2018-06-11 09:13) Zgłoś naruszenie 60

    A tak na marginesie oferty ubezpieczeniowe dla Urbanistów po zapoznaniu się specjalisty jednej z znanych firm ubezpieczeniowych z nowym orzecznictwem NSA kwota roczna wynosi parę jedności i sześć zer. Warto zaktualizować swoje rozeznanie rynkowe.

    Odpowiedz
  • Alek(2018-06-07 10:22) Zgłoś naruszenie 20

    Problem maja nie tylko Miejskie działy planowania przestrzennego, ale wiekszość Inspekcji rządowych w całym kraju. Brakuje specjalistów od wszystkiego, a skala obowiazkow rosnie z roku na rok.I tak jest w inspekcjach handlowych, srodowiska, sanepidzie i nadz.budowlanego. Zaczyna brakowac ludzi kompetetnych juz nawet nie specjalistow, bo specjalistow od prawa (w tym postepowan adm. i egz.), budownictwa czy ochrony srodowiska brak - bo nikt nie chce pracowac za 2200 zł brutto !!! (takie wynagrodzenie proponuje sie w Woj.Inspektoratach Ochr.Srodowiska). Specjalisci nie chca pracowac za ww. stawki, a dobre wynagrodzenia maja Ci co nie musza miec zadnych kwalifikacji po zmianie ustawy o sluzbie cywilnej. Doszlo do absurdu ze specjlaista ma lepsze kompetencje niz urzednik wyzszego stopnia (ustawa zniosla jakiekolwiek wymogi).

    Odpowiedz
  • Lex(2018-06-08 12:58) Zgłoś naruszenie 12

    Po co w urzedzie urbanisci, skoro WZtki czy plany opracowuja zewnetrzne firmy wybrane w przetargu na zasadach rynkowych?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • franek(2018-06-13 11:11) Zgłoś naruszenie 10

    Czyli co, na słabo płatne stanowiska w urzędach nie ma chętnych i samorządy nie wiedzą co zrobić?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane