Sprawa dotyczyła odszkodowania za wypadek, jakiemu uległa Agnieszka Z. 23 stycznia 2013 r. Tego dnia kobieta wracała po południu z pracy. Niedaleko domu poślizgnęła się i upadła, doznając poważnego złamania ręki z przemieszczeniem kości. Przed sklepem, gdzie doszło do wypadku, śnieg ani lód nie były odgarnięte.
Dlatego Agnieszka Z. skontaktowała się z właścicielem budynku. Ten poinformował ją o dysponowaniu stosownym ubezpieczeniem i zaproponował skierowanie żądań bezpośrednio do towarzystwa ubezpieczeniowego A.
Reklama

Reklama
Agnieszka Z. zgłosiła szkodę i zażądała odszkodowania. Jednak towarzystwo odmówiło wypłaty. Jak bowiem ustalono, lokal, przed którym przewróciła się kobieta, był wynajmowany. I to właśnie prowadzący sklep najemca był zobowiązany do utrzymywania porządku i czystości w obrębie wynajmowanego lokalu oraz chodnika przed nim.
Ubezpieczyciel uznał, że skoro właściciel nie może odpowiadać za szkodę, to i ubezpieczenie w tym wypadku nie obejmuje szkody, za którą odpowiedzialny jest najemca.
Z taką decyzją nie zgodziła się poszkodowana, która wytoczyła przeciwko towarzystwu A. powództwo o odszkodowanie w kwocie 10 tys. zł. Jednak sąd I instancji oddalił je w całości, wskazując na najemcę jako na osobę, która powinna zapewnić czystość i porządek na chodniku.
Poszkodowana złożyła apelację, a rozpatrujący ją lubelski sąd okręgowy powziął poważne wątpliwości prawne. Wynikały one z ówcześnie obowiązujących przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 1996 r. nr 132 poz. 622). Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy do obowiązków właściciela nieruchomości należało uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego, położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Z kolei przez właścicieli nieruchomości ustawa rozumie także współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością.
Problem polegał na tym, kto właściwie odpowiadał za czystość i porządek w obrębie wynajmowanego lokalu i części nieruchomości – czy właściciel nieruchomości, czy też najemca. O rozstrzygnięcie tej kwestii Sąd Okręgowy zwrócił się do SN.
Sąd Najwyższy w odpowiedzi wydał uchwałę, z której jednoznacznie wynika, że nie właściciel, ale najemca jest obowiązany do utrzymania czystości, jeżeli taki obowiązek wziął na siebie podpisując umowę najmu.
Rozstrzygnięcie to było konieczne ze względu na niejasne przepisy, które zostały zmienione – od 1 lutego 2015 r. obowiązuje identyczna zasada, ale określona już ustawowo. W myśl bowiem art. 2 ust. 2a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, jeżeli obowiązki wskazane w ustawie mogą jednocześnie dotyczyć kilku podmiotów (np. właściciela i najemcy), obowiązany do ich wykonania jest podmiot lub podmioty faktycznie władające nieruchomością (czyli w tym wypadku – najemca) – przy czym strony mogą wskazać na piśmie podmiot odpowiedzialny za porządek i czystość.
ORZECZNICTWO
Uchwała Sądu Najwyższego z 22 czerwca 2017 r., sygn. akt III CZP 22/17